Rada Pokoju. Donald Trump podpisał dokument założycielski
- To bardzo ciekawy dzień, długo to trwało. Wszyscy chcą być tego częścią, będziemy też współpracować z innymi, w tym z Organizacją Narodów Zjednoczonych – powiedział prezydent USA Donald Trump podczas inauguracji Rady Pokoju. W Davos w trakcie Światowego Forum Ekonomicznego podpisany został dokument powołujący radę. Jej pomysłodawcą jest obecny amerykański prezydent. – Mamy pokój na Bliskim Wschodzie. Nikt nie myślał, że to będzie możliwe – stwierdził Trump w Davos.
Trump pochwalił Nawrockiego. “Świetny człowiek”
W trakcie swojego wystąpienia Trump nagle odniósł się do prezydenta Polski, Karola Nawrockiego.
Przypomnijmy, że Nawrocki zadeklarował, iż nie złoży swojego podpisu na dokumencie założycielskim rady, ale się na niej pojawi. – (…) Chciałbym też podziękować prezydentowi Nawrockiemu z Polski. Świetny człowiek, wygrał wybory, jestem z niego bardzo dumny – oznajmił Trump.
Amerykański prezydent dodał też, że ONZ ma “ogromny potencjał”, ale go – jego zdaniem – nie wykorzystuje. Stwierdził też, że choć w ONZ pracują “wspaniali ludzie”, nie rozmawiał z żadnym z nich, gdy pracował nad “ośmioma wojnami, które zakończył”.
Odmawiają lub wahają się. Ponad 50 państw dostało zaproszenie do Rady Pokoju
Członkostwo w Radzie Pokoju jest zarezerwowane dla państw zaproszonych przez USA. Zaproszenia dostało ponad 50 krajów, z których część już potwierdziła chęć uczestnictwa. Jednak wiele państw wciąż waha się z
decyzją, niektóre zaś – takie jak Norwegia i Szwecja – zadeklarowały poparcie dla Danii w obliczu roszczeń USA wobec Grenlandii i odmówiły dołączenia do RadyPokoju. Finlandia, której prezydent Alexander Stubb jest uważany za polityka szanowanego przez Trumpa, nie zadeklarowała w jasny sposób, czy wejdzie do RadyPokoju.
Czytaj także:
We Francji media, powołując się na otoczenie prezydenta Emmanuela Macrona, poinformowały, że Paryż nie dołączy do inicjatywy Trumpa. Pałac Elizejski ani ministerstwo spraw zagranicznych nie wydały do tej pory oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Niemiecki tygodnik “Der Spiegel”, powołując się na wewnętrzny dokument MSZ w Berlinie, powiadomił, że Niemcy są przeciwne dołączeniu do RadyPokoju. Ma to być związane z obawami przed nieograniczonym zakresem władzy Trumpa w Radzie i podważaniem roli ONZ.