Tusk: mam nadzieję, że to nie wstęp do weta
Premier Donald Tusk stwierdził w medialnym oświadczeniu przed wylotem na nieformalny szczyt UE w Brukseli, że brak podpisu prezydenta pod ustawą wdrażającą program SAFE byłby “niepowetowaną stratą”. – Mam nadzieję, że RBN nie była przygotowana tylko po to, by przygotować opinię publiczną do prezydenckiego weta ws. projektu wdrażającego program – mówił szef rządu.
Według niego zarówno minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i minister finansów Andrzej Domański przedstawili bardzo spójną informację na temat programu SAFE. – Mam nadzieję, że te wątpliwości czy takie grymasy niechęci, jakie się pojawiły w czasie tej dyskusji nie są wstępem do weta. […] To byłaby – nomen omen – niepowetowana strata, gdyby prezydent się na to zdecydował – podkreślał Tusk.
Premier mówił też, że SAFE to “największy finansowy projekt, jeśli chodzi o możliwy rozwój polskiej obronności, polskich wojsk, przemysłu zbrojnego z użyciem pieniędzy europejskich”. Wskazywał, że zgodnie z programem do Polski ma trafić blisko 200 mld złotych w formie pożyczek, na których spłatę kraj będzie miał 45 lat. – Według oceny generałów zaangażowanych w projektowanie SAFE, ponad 80 proc. tych środków trafi do firm działających w Polsce – zaznaczał.
Czy prezydent podpisze ustawę?
Ustawa o SAFE umożliwi w Polsce wykorzystanie pieniędzy z tego unijnego programu, zakładającego przyznanie nisko oprocentowanych pożyczek na zakupy sprzętu wojskowego. Pierwsze środki z projektu powinny trafić do Polski już w marcu. Program był jednym z tematów wczorajszej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki po zakończeniu obrad przekonywał, że prezydent Karol Nawrocki będzie potrzebował czasu do odpowiedniej decyzji w kwestii podpisania ustawy.
Wskazał między innymi na brak kompletu informacji oraz na to, że prezydent uważa, iż w projekcie brakuje mechanizmów kontrolnych w kwestii ewentualnej korupcji.
Tusk o Radzie Pokoju
Polska nie przystąpi na razie do Rady Pokoju, ale będzie analizować sytuację – zadeklarował ponadto premier. Podczas środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego dyskutowano między innymi na temat członkostwa Polski w tym gremium, powołanym przez Donalda Trumpa. Na konferencji prasowej przed wylotem do Brukseli Donald Tusk wskazał, że Polska zachowuje ostrożne stanowisko w tej sprawie.
- Pan prezydent oczekiwał jednoznacznego stanowiska, chociaż uprzedzałem pana prezydenta, zarówno wtedy, kiedy jechał do Davos, tam gdzie po raz pierwszy ogłoszono tę inicjatywę i także wczoraj, że tak naprawdę taktyka jaką przyjęliśmy, dała dobre skutki – oświadczył Tusk.
Zapewnił jednocześnie, że Polska pozostaje lojalnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i będzie nadal dbała o dobre relacja transatlantyckie. Nie jest jednak wasalem USA.