Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie kryje irytacji po kolejnej serii prezydenckich wet. Karol Nawrocki zablokował aż trzy ustawy uchwalone przez parlament, co spotkało się z ostrym komentarzem drugiej osoby w państwie. – Nie robi to na mnie żadnego wrażenia – stwierdził Czarzasty, wyraźnie sygnalizując, że napięcia na linii Sejm–Pałac Prezydencki są coraz większe.
Polityk nie przebierał w słowach. Zasugerował, że prezydent nie tylko blokuje inicjatywy ustawodawcze, ale też nie proponuje własnych rozwiązań. – Gdyby pan zapytał, jaka ustawa prezydenta została przyjęta przez Sejm, to… no właśnie – uciął Czarzasty.
Weta dotyczyły projektów kluczowych dla obozu rządzącego, a opozycja już komentuje je jako „manifest polityczny” i próbę osłabienia nowej większości parlamentarnej. W Sejmie słychać głosy, że prezydent celowo sabotuje prace legislacyjne, by zablokować zmiany zapowiadane przez obecny rząd.
Napięcia między marszałkiem Sejmu a prezydentem mają także wymiar osobisty – obaj politycy coraz częściej przerzucają się publicznymi komentarzami, a każda nowa decyzja Nawrockiego tylko zaognia sytuację. Tymczasem opinia publiczna zaczyna dostrzegać, że spór instytucjonalny może sparaliżować proces legislacyjny w nadchodzących miesiącach.