8% VAT na paliwo i niższa akcyza. PiS składa projekt ustawy

PiS zapowiada tańsze paliwo. Do Sejmu trafi projekt zmian podatków
Prawo i Sprawiedliwość zapowiada złożenie w Sejmie projektu ustawy przewidującego czasową obniżkę podatku VAT i akcyzy na paliwo. Politycy ugrupowania argumentują, że wojna na Bliskim Wschodzie przełożyła się na wzrost cen ropy naftowej na świecie, a w konsekwencji także na wyższe ceny paliw na polskich stacjach. Zgodnie z propozycją VAT na paliwo miałby zostać obniżony z 23 proc. do 8 proc., a akcyza na paliwo zmniejszona o blisko 10 punktów procentowych.

  • Państwo nie może łupić obywatela. Państwo musi wychodzić naprzeciwko oczekiwaniom obywatela, który nie czuje się dziś w państwie bezpiecznie, ponieważ widzi co dzieje się na rynkach światowych i widzi państwo w niemocy, a był przyzwyczajony do innego państwa – do państwa, które utrzymywało za czasów rządów PiS i Daniela Obajtka w Orlenie, paliwo na najniższym poziomie w Europie. Dzisiaj za to Daniel Obajtek jest sądzony, za to stawia mu się zarzuty – przekonywał kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak w późniejszym wpisie na platformie X zapowiedział skierowanie w poniedziałek pisma do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, aby projekt był procedowany na najbliższym posiedzeniu, które rozpoczyna się w środę. “Tarcza paliwowa to realna pomoc dla kierowców i ratunek dla gospodarki. Czasowe obniżenie VAT i akcyzy zatrzyma wzrost cen paliw i ustabilizuje rynek. Jeszcze dziś skieruję pismo do marszałka sejmu, by projekt był procedowany już na najbliższym posiedzeniu” – napisał Błaszczak.

Alarm na rynku ropy. Ceny paliw idą mocno w górę
Litr benzyny kosztuje obecnie około 6,50 zł, a cena disela na niektórych stacjach przekroczyła już 7,50 zł. Na światowych rynkach gwałtownie drożeje również ropa naftowa. Jej ceny wzrosły o około 25 proc., osiągając najwyższy poziom od 2022 roku. Kontrakty terminowe na ropę Brent sięgnęły 119,50 dolara za baryłkę.

Analitycy ostrzegają, że w najbliższym czasie możliwe są kolejne silne wzrosty. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie zwiększa bowiem ryzyko zakłóceń dostaw surowca z rejonu Zatoki Perskiej. Jak wskazał Tony Sycamore, analityk firmy inwestycyjnej IG Group, gwałtowna reakcja rynku wynika z braku widocznego scenariusza zakończenia napięć w regionie.

Dodatkowo część krajów produkujących ropę zaczęła ograniczać wydobycie w obawie przed długotrwałymi zakłóceniami transportu przez cieśninę Ormuz – jeden z kluczowych szlaków światowego handlu surowcami energetycznymi. Irak, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie zwracają uwagę, że niektóre firmy mają już problemy z magazynowaniem ropy.

Leave a Comment