Na Węgrzech ruszyły wybory parlamentarne, które mogą przesądzić o przyszłości kraju. Już od samego rana głosy oddali najważniejsi gracze tej politycznej rozgrywki – urzędujący premier Viktor Orban oraz lider opozycji Peter Magyar.
Według części sondaży to właśnie ugrupowanie opozycyjne może mieć szansę na przełomowy wynik, nawet na zdobycie większości konstytucyjnej. Z kolei badania sprzyjające rządowi wskazują na niewielką przewagę partii Orbana, co tylko podgrzewa atmosferę wokół głosowania.
Po oddaniu głosu Peter Magyar nie krył pewności siebie. Podkreślał, że jego obóz wygra, a pytaniem pozostaje jedynie skala zwycięstwa. Jednocześnie ostrzegł przed możliwymi nieprawidłowościami i apelował do wyborców o spokój oraz czujność.
Z drugiej strony Viktor Orban mówił o trudnej sytuacji Europy i potrzebie jedności narodowej. Zapewnił, że uszanuje decyzję wyborców, ale jasno zaznaczył, że jego celem jest zwycięstwo.
Wynik tych wyborów może mieć ogromne znaczenie nie tylko dla samych Węgier, ale i dla całej Europy.