Szokujące słowa Romanowskiego z zagranicy! Mówi wprost o ukrywaniu się i „kajdankach”… sytuacja robi się naprawdę poważna

Po burzliwych zmianach politycznych na Węgrzech głos zabrali przebywający tam polscy politycy – Marcin Romanowski oraz Zbigniew Ziobro. W rozmowie na antenie Telewizja Republika Romanowski po raz pierwszy odniósł się do spekulacji dotyczących jego możliwego powrotu do Polski.

Były wiceminister sprawiedliwości jasno zadeklarował, że nie zamierza współpracować z obecnymi władzami. Podkreślił, że nie ujawni ani miejsca pobytu, ani swoich planów, sugerując obawy przed działaniami służb. Jego wypowiedź była reakcją na słowa Péter Magyar, który sugerował możliwość doprowadzenia go do Warszawy. Romanowski zaznaczył jednak, że o ewentualnym przekazaniu decyduje wyłącznie niezależny sąd, a nie politycy.

Polityk określił całą sytuację jako próbę zastraszenia, dodając, że ważniejsze od jego osobistego bezpieczeństwa są dla niego obecne przemiany polityczne w regionie.

W jego ocenie zmiana układu sił w Budapeszcie to poważny cios dla środowisk konserwatywnych w Europie. Wskazał, że Polska traci istotnego partnera, a dotychczasowy kurs Węgier stanowił ważny punkt odniesienia dla państw regionu. Romanowski nie szczędził przy tym słów uznania dla Viktor Orbán, którego określił jako jednego z nielicznych liderów o silnej pozycji i wizji politycznej.

Do sytuacji odniósł się także Ziobro, który podkreślił znaczenie wydarzeń na Węgrzech nie tylko dla regionu, ale i całego Zachodu. Zwrócił uwagę na międzynarodowe zaangażowanie w kampanię, wskazując m.in. na wsparcie ze strony Donald Trump oraz J. D. Vance, którzy – jak zaznaczył – aktywnie wspierali Orbána.

Obaj politycy zgodnie przyznali, że mimo niekorzystnych zmian politycznych ich środowisko nie zamierza się wycofywać, a spór o przyszły kształt Europy będzie się zaostrzał.

Leave a Comment