Na tle rosnących napięć między Stany Zjednoczone a Iran pojawiła się nieoczekiwana inicjatywa ze strony Władimir Putin. Moskwa ponownie sygnalizuje gotowość do odegrania roli mediatora w jednym z najbardziej zapalnych konfliktów współczesnej polityki międzynarodowej.
Propozycja dotyczy rozwiązania problemu irańskiego programu nuklearnego. Według rosyjskich deklaracji, Rosja mogłaby przejąć wzbogacony uran z Iranu jako część szerszego porozumienia między Teheranem a Waszyngtonem. Taki krok miałby zmniejszyć napięcia i stworzyć przestrzeń do dalszych negocjacji.
Do sprawy odniósł się rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, który potwierdził, że koncepcja przedstawiona wcześniej przez Putina wciąż obowiązuje. Podkreślił jednak, że na razie nie podjęto żadnych konkretnych działań, a realizacja pomysłu zależy od decyzji stron bezpośrednio zaangażowanych w konflikt.
W tle tej inicjatywy wciąż utrzymują się trudności w rozmowach dyplomatycznych. Negocjacje prowadzone m.in. w Islamabad zakończyły się niepowodzeniem, co dodatkowo komplikuje sytuację. Przedstawiciel strony amerykańskiej, J. D. Vance, potwierdził brak przełomu w rozmowach.
Krytycznie o przebiegu negocjacji wypowiedział się także Friedrich Merz, wskazując na ich słabe przygotowanie. Tymczasem Niemcy kontynuują własne działania dyplomatyczne – minister spraw zagranicznych Johann Wadephul rozmawiał z irańskim odpowiednikiem Abbas Aragczi, apelując m.in. o utrzymanie swobody żeglugi w strategicznej cieśninie Ormuz.
Obecna sytuacja pokazuje, że mimo kolejnych propozycji i deklaracji, konflikt wokół programu nuklearnego Iranu pozostaje daleki od rozwiązania. Rosyjska oferta może być jednym z elementów przyszłych rozmów, ale na razie nie przyniosła przełomu.