Po historycznym zwycięstwie Péter Magyar i jego ugrupowania TISZA, które odsunęło od władzy Fidesz i zakończyło rządy Viktor Orbán, szybka reakcja nadeszła z Warszawy. Premier Donald Tusk nie tylko pogratulował zwycięstwa, ale też nawiązał bezpośredni kontakt z nowym liderem Węgier.
Szef polskiego rządu opublikował w mediach społecznościowych krótkie nagranie, na którym widać fragment jego rozmowy telefonicznej z Magyar em. W nieformalnym tonie Tusk wyraził swoją radość, mówiąc, że jest „szczęśliwy – być może nawet bardziej niż sam zwycięzca”. Wpis opatrzył symbolicznym komentarzem, sugerującym powrót Węgier do głównego nurtu europejskiej współpracy.
Premier odniósł się również szerzej do znaczenia wyborów, wskazując, że zmiana władzy w Budapeszcie wpisuje się w szerszy trend w regionie. W jego opinii kraje Europy Środkowo-Wschodniej pokazują, że możliwe jest odejście od rządów, które określił jako autorytarne i skorumpowane.
Tusk podkreślił także, że współpraca z nowym rządem Węgier może wejść na zupełnie nowy poziom. Jak zaznaczył, już teraz rozmawiano o planowanej wizycie Magyara w Warszawie, która ma być jednym z pierwszych kroków w kierunku zacieśnienia relacji.
W kontekście międzynarodowym premier zwrócił uwagę na znaczenie tej zmiany dla Ukrainy. Przypomniał, że dotychczasowy rząd Orbána blokował kluczowe decyzje finansowe w Unii Europejskiej, a zwycięstwo TISZY może otworzyć drogę do odblokowania wsparcia dla Kijowa.
Nie zabrakło też odniesień do polskiej sceny politycznej. Tusk zasugerował, że część polityków w Polsce wspierała dotychczasowy obóz rządzący na Węgrzech. Wspomniał również o sprawie Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, wyrażając nadzieję, że w przyszłości wrócą oni do Polski.
Cała sytuacja pokazuje, że zmiana władzy w Budapeszcie może mieć daleko idące konsekwencje nie tylko dla Węgier, ale i dla całego regionu.