Zatrzymanie Marcin D. ponownie rozgrzało opinię publiczną. Były mąż Marta Kaczyńska został ujęty 14 kwietnia na Pomorzu na polecenie Prokuratura Okręgowa w Warszawie. To jednak tylko fragment znacznie większej sprawy.
Według śledczych zatrzymanie ma związek z poważnym postępowaniem dotyczącym wielomilionowych oszustw oraz prania pieniędzy. W ramach tej samej operacji służby zatrzymały łącznie trzy osoby, które zostały przewiezione do Warszawy. Prokuratura na razie nie ujawnia szczegółów, podkreślając dobro śledztwa.
To nie pierwszy raz, gdy Marcin D. trafia na celownik organów ścigania. Już w 2015 roku został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i usłyszał poważne zarzuty – od kierowania zorganizowaną grupą przestępczą po wyłudzenia milionów złotych i pranie pieniędzy. Spędził wtedy ponad rok w areszcie, a wolność odzyskał dopiero po wpłaceniu wysokiej kaucji.
Sprawa ciągnęła się latami i trafiła do sądu, obejmując również inne osoby. W międzyczasie pojawiały się kolejne wątki, w tym dotyczące tzw. płatnej protekcji.
Teraz wszystko wskazuje na to, że śledztwo wraca z nową siłą, a zatrzymanie może być początkiem kolejnych działań prokuratury.