W Sejmie doszło do sceny, która natychmiast wywołała burzę polityczną i międzynarodowe oburzenie. Podczas wystąpienia z mównicy poseł Konfederacji Konrad Berkowicz zaprezentował przerobioną flagę Izraela — zamiast gwiazdy Dawida znajdowała się na niej swastyka. Wcześniej w ostrych słowach porównał działania Izraela do nazistowskich Niemiec, oskarżając to państwo o ludobójstwo.
Reakcja władz Sejmu była natychmiastowa. Marszałek Włodzimierz Czarzasty stanowczo potępił zachowanie posła, podkreślając, że w polskim parlamencie nie ma miejsca na symbole nazizmu. Zapowiedział skierowanie wniosku do Prezydium Sejmu o nałożenie na Berkowicza najwyższej możliwej kary regulaminowej, która może mieć charakter finansowy.
Sprawa może jednak nie zakończyć się wyłącznie na sankcjach sejmowych. Kancelaria Sejmu analizuje możliwość zgłoszenia zawiadomienia do prokuratury. W grę wchodzą przepisy dotyczące znieważenia symboli państwa obcego oraz propagowania ideologii nazistowskiej.
Na incydent ostro zareagowała również ambasada Izraela w Polsce, określając sytuację jako „antysemicki horror”. Szczególne oburzenie wywołał fakt, że do zdarzenia doszło w dniu upamiętniającym ofiary Holokaustu, gdy na świecie odbywały się uroczystości pamięci, w tym Marsz Żywych w Auschwitz.
Cała sytuacja ponownie rozpaliła debatę o granicach wolności słowa w polityce i odpowiedzialności za używanie historycznie obciążonych symboli.