Podczas jednego z ostatnich wystąpień w Sejmie doszło do sytuacji, która szybko odbiła się szerokim echem w mediach i internecie. W trakcie przemówienia Janusza Kowalskiego, premier Donald Tusk zareagował w sposób, który wielu odebrało jako ironiczny lub lekceważący.
Nagrania z sali obrad pokazują moment, w którym premier uśmiecha się i komentuje wypowiedź posła, co część opinii publicznej uznała za przejaw braku szacunku. Zwolennicy Tuska twierdzą jednak, że była to naturalna reakcja na treść wystąpienia, które ich zdaniem zawierało kontrowersyjne lub przesadzone tezy.
Z kolei krytycy premiera podkreślają, że takie zachowanie nie przystoi osobie pełniącej tak ważną funkcję publiczną i może pogłębiać podziały polityczne.
Cała sytuacja ponownie rozpaliła debatę na temat standardów debaty publicznej w Polsce oraz relacji między przedstawicielami różnych ugrupowań politycznych.