Podczas wizyty na Litwie prezydent Polski Karol Nawrocki odniósł się do scenariusza, który od kilku dni budzi duże emocje w Europie. Chodzi o możliwe decyzje administracji Donalda Trumpa dotyczące ograniczenia obecności amerykańskich wojsk w Niemczech. Nawrocki zadeklarował, że jeśli Waszyngton zdecyduje się na taki krok, Polska jest gotowa przejąć część amerykańskiego kontyngentu.
Nawrocki na Litwie obserwował ćwiczenia NATO. W tle rozmowy o bezpieczeństwie regionu
Prezydent Karol Nawrocki przebywał w środę na Litwie, gdzie wspólnie z prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą obserwował ćwiczenia wojskowe “Brave Griffin 26–II”. W manewrach uczestniczą żołnierze z Polski, Litwy, Stanów Zjednoczonych oraz Portugalii. Ćwiczenia koncentrują się na przygotowaniu wojsk do wspólnych działań obronnych w ramach NATO, prowadzeniu rozpoznania oraz współpracy sił sojuszniczych podczas potencjalnych operacji militarnych.
Podczas wizyty prezydenci obserwowali pokaz dynamiczny ćwiczeń, a następnie zapoznali się ze sprzętem wojskowym i uzbrojeniem wykorzystywanym przez żołnierzy uczestniczących w manewrach. Wizyta odbyła się w momencie nasilonej dyskusji dotyczącej przyszłości obecności wojsk amerykańskich w Europie oraz bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.
Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jak największa obecność wojsk amerykańskich w Europie leży w interesie bezpieczeństwa zarówno państw bałtyckich, jak i krajów Europy Środkowej oraz Wschodniej, niezależnie od poglądów politycznych.
Słowa Nawrockiego padły w kontekście doniesień o możliwym ograniczeniu amerykańskiej obecności wojskowej w Niemczech. Temat ten od kilku dni wywołuje dyskusję zarówno wśród państw NATO, jak i europejskich polityków odpowiedzialnych za bezpieczeństwo regionu.
Dziękuję Panu Prezydentowi @GitanasNauseda za zaproszenie do wspólnej obserwacji ćwiczeń „Brave Griffin 26-II”.
Polska i Litwa dają przykład odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu. Wypełniamy zarówno swoje zobowiązania sojusznicze, ale też budujemy wspólnie strukturę… pic.twitter.com/qeN53KcBgw
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) May 6, 2026
Polska gotowa na żołnierzy USA. Nawrocki chce rozmawiać z Trumpem
Karol Nawrocki zadeklarował też, że Polska jest przygotowana na przyjęcie amerykańskich żołnierzy, jeśli administracja USA zdecyduje o ograniczeniu obecności wojsk w Niemczech.
My w Polsce jesteśmy gotowi do tego, aby żołnierzy amerykańskich przyjąć – oświadczył prezydent.
Dodał również, że Polska posiada odpowiednie zaplecze infrastrukturalne.
Mamy do tego gotową infrastrukturę – podkreślił.
Prezydent zaznaczył jednocześnie, że będzie zachęcał Donalda Trumpa do pozostawienia amerykańskich żołnierzy w Europie, nawet jeśli część z nich miałaby zostać wycofana z Niemiec.
Myślę, że to jest zadanie dla prezydenta Polski w trosce o Polskę, ale też w trosce o całą Europę, aby przekonać prezydenta Donalda Trumpa, że gdy już taką decyzję co do komponentu w Niemczech podejmie, aby ci żołnierze zostali w Europie, czyli w Polsce albo w jednym z państw bałtyckich czy w innym regionie, to już decyzja pana prezydenta Donalda Trumpa. Ja do takich decyzji będę zachęcał, aby zostali w Europie – powiedział Nawrocki.
W podobnym tonie wypowiedział się także wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas inauguracji VIII edycji Defence24 Days. Szef MON ocenił, że “nie ma bezpiecznej Europy bez obecności amerykańskich żołnierzy”, a zwiększanie obecności wojsk USA w Polsce nazwał strategicznym celem państwa. Dodał również, że Polska od dawna przygotowuje się do takiego scenariusza i jest już na niego gotowa.
Trump zapowiada redukcję wojsk w Niemczech. NATO analizuje sytuację
W ostatnich dniach pojawiły się informacje o planach ograniczenia liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech. Według przekazanych danych szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydował o wycofaniu około 5 tys. wojskowych w ciągu najbliższych 6–12 miesięcy. Niedługo później prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że skala redukcji może być jeszcze większa.
Obecnie w Niemczech stacjonuje od 35 do 37 tys. amerykańskich żołnierzy. Już w 2020 roku Trump zapowiadał wycofanie 9,5 tys. wojskowych, argumentując to niewystarczającym poziomem wydatków obronnych Berlina na NATO. Wówczas pojawiały się również informacje, że część wojsk mogłaby zostać przeniesiona do Polski, jednak planów tych ostatecznie nie wdrożono.
Do sprawy odniósł się także kanclerz Niemiec Friedrich Merz. W wywiadzie telewizyjnym zapewnił, że mimo różnic zdań z administracją Trumpa dotyczących polityki wobec Iranu, Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym partnerem Niemiec w NATO. Merz zaznaczył jednocześnie, że rozmowy o redukcji amerykańskich wojsk w RFN trwają od dłuższego czasu i nie są związane z bieżącymi sporami politycznymi.
Stanowisko zajęło również NATO. Rzeczniczka Sojuszu Allison Hart poinformowała, że organizacja współpracuje z administracją USA, aby poznać szczegóły planowanego wycofania części wojsk z Niemiec. Decyzje Waszyngtonu mogą mieć istotny wpływ na układ sił na wschodniej flance NATO i bezpieczeństwo całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej.