Trybunał Konstytucyjny reaguje na decyzję ws. sędziów. Padły mocne słowa

Po decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ws. nowych sędziów TK pojawiła się natychmiastowa i bardzo mocna reakcja Trybunału Konstytucyjnego. Rzeczniczka TK Weronika Ścibor nie szczędziła ostrych słów, a całą sprawę określono nawet mianem “kompromitacji”.

Strasburg wkroczył do gry. ETPCz wydał pilną decyzję ws. nowych sędziów TK
Europejski Trybunał Praw Człowieka zdecydował o zastosowaniu środka zabezpieczającego w sprawie czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm w marcu 2026 roku. Decyzja zapadła 5 maja i została ujawniona następnego dnia. Sprawę do Strasburga skierowali: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Anna Korwin-Piotrowska oraz Marcin Dziurda, którzy od tygodni pozostają w sporze dotyczącym możliwości wykonywania funkcji sędziowskich w TK.

W treści zabezpieczenia ETPC wskazał, że “w interesie stron i w celu należytego prowadzenia postępowania” polskie władze powinny zapewnić, ”aby odpowiednie władze powstrzymały się od utrudniania podjęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich” przez osoby składające wniosek do czasu wydania dalszych decyzji w sprawie. Oznacza to, że Strasburg oczekuje od polskich instytucji niepodejmowania działań, które mogłyby uniemożliwiać lub ograniczać aktywność wskazanych sędziów jako członków Trybunału Konstytucyjnego. Decyzja wywołała ogromne konsekwencje polityczne oraz prawne.

Trybunał Konstytucyjny reaguje na decyzję ws. sędziów. Padły mocne słowa
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (fot. hpgruesen/pixabay)
TK odpowiada Strasburgowi. Padły słowa o “kompromitacji”
Na decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka błyskawicznie zareagował Trybunał Konstytucyjny. W rozmowie z PAP rzeczniczka TK Weronika Ścibor podkreśliła, że Strasburg nie ma prawa ingerować w kwestie ustrojowe dotyczące polskich organów konstytucyjnych.

Advertisements

Do kompetencji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie należy orzekanie w zakresie ustroju konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej ani wykonywanie zadań sądu pracy – przekazała rzeczniczka TK.

Ścibor odniosła się również szerzej do kompetencji ETPC iwpływu europejskiej instytucji na władze w Polsce.

Nie może także zobowiązywać jakiegokolwiek polskiego organu, w tym rządu, do ingerowania w kompetencje najwyższego organu władzy sądowniczej, jakim jest Trybunał Konstytucyjny – dodała.

Według niej komunikaty publikowane przez pełnomocników skarżących stanowią jedynie “autorską interpretację skutków postanowienia ETPC”.

Rzeczniczka podkreśliła ponadto, że do TK nie wpłynęło żadne oficjalne pismo dotyczące zabezpieczenia wydanego przez Strasburg.

Do Trybunału Konstytucyjnego nie wpłynęło żadne pismo ani informacja o postanowieniu zabezpieczającym. Wiedzę w tym zakresie Trybunał Konstytucyjny pozyskuje wyłącznie z doniesień medialnych oraz lakonicznej sentencji postanowienia – powiedziała.

Najmocniejsze słowa padły jednak pod koniec stanowiska rzeczniczki. Ścibor oceniła, że skierowanie sprawy do ETPC bez wcześniejszego wykorzystania krajowej drogi prawnej jest niedopuszczalne. Powołała się przy tym na art. 35 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Wybranie niniejszej drogi stanowi kompromitację osób biorących udział w tym postępowaniu, także osoby zasiadającej w składzie wydającym niniejsze postanowienie rekomendowanej do tego gremium przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej – stwierdziła rzeczniczka TK cytowana przez PAP.

Konflikt zaczął się od ślubowania. Tak wyglądał spór wokół nowych sędziów TK
Źródłem całego konfliktu stała się procedura zaprzysiężenia nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. 13 marca Sejm wybrał łącznie sześcioro nowych członków TK, jednak tylko dwoje z nich zostało następnie zaproszonych do Pałacu Prezydenckiego i złożyło ślubowanie przed prezydentem Karolem Nawrockim. Pozostała czwórka nie otrzymała takiego zaproszenia, co doprowadziło do bezprecedensowej sytuacji.

9 kwietnia w sejmowej Sali Kolumnowej zorganizowano uroczystość, podczas której Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Anna Korwin-Piotrowska i Marcin Dziurda złożyli ślubowanie z formułą, że czynią to “wobec prezydenta”. W wydarzeniu uczestniczyli politycy oraz przedstawiciele środowisk prawniczych. Co więcej, ślubowanie ponownie złożyło także dwoje sędziów, którzy wcześniej dokonali tego już w Pałacu Prezydenckim. Następnie wszyscy przekazali poświadczone notarialnie roty ślubowania do kancelarii prezydenta.

Takiej formy nie uznał jednak ani Pałac Prezydencki, ani kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego. Prezes TK Bogdan Święczkowski oświadczył, że wydarzenia z udziałem czworga sędziów nie można uznać za skuteczne ślubowanie, a tym samym osoby te nie objęły urzędu. To właśnie ta interpretacja doprowadziła do sytuacji, w której wybrani przez Sejm sędziowie pozostają formalnie poza pracami Trybunału.

Spór szybko przestał dotyczyć wyłącznie samej procedury ślubowania. Stał się kolejnym elementem szerszego konfliktu o funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, kompetencje prezydenta oraz granice ingerencji instytucji europejskich w polski system prawny.

Leave a Comment