W piątek w Warszawie sfinalizowano podpisanie umowy pożyczkowej w ramach programu SAFE. W ramach porozumienia Polska ma otrzymać fundusze na rozwój armii oraz wzmocnienie krajowego przemysłu obronnego. Tuż po podpisaniu dokumentu głos zabrał premier Donald Tusk, komentując znaczenie zawartej umowy i jej wpływ na bezpieczeństwo państwa.
Program SAFE podpisany
Tuż po godzinie 13.30 podpisy pod dokumentem w sprawie programu SAFE złożyli m.in. wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów Andrzej Domański, przedstawiciele Banku Gospodarstwa Krajowego – prezes Mirosław Czekaj oraz pierwsza wiceprezes Marta Postuła, a także unijni komisarze Andrius Kubilius i Piotr Serafin.
Po finalizacji formalności dokument został przekazany premierowi Donaldowi Tuskowi, który wkrótce potem zabrał głos, określając wydarzenie jako „przełomowy moment”.
Polska dzisiaj nadaje ton tym pozytywnym zmianom. UE staje się mądrzejsza, nowocześniejsza, jeśli chodzi o zdolność do reagowania – przekonywał premier.
Tusk po podpisaniu SAFE. Podziękowania i mocne słowa o decyzjach prezydenta
Premier podkreślił, że podpisanie umowy SAFE było efektem współpracy wielu osób i instytucji, którym podziękował za zaangażowanie – w tym unijnym komisarzom, wicepremierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi oraz pełnomocniczce ds. Instrumentu na rzecz Zwiększania Bezpieczeństwa Europy Magdalenie Sobkowiak-Czarneckiej.
- Chciałem bardzo podziękować tym wszystkim, którzy zaangażowali się w ten szczęśliwy, jakże ważny dla nas finał – mówił premier.
Donald Tusk odniósł się także do znaczenia wydarzenia w szerszym, europejskim kontekście i sytuacji międzynarodowej.
- Tak, jak my dzisiaj tutaj mamy świetne humory, to w Moskwie mają dużo gorsze nastroje i gorsze humory. Bo to jest nie tylko ta kwestia, że Polska będzie dzięki temu wydarzeniu państwem silniejszym i zdolnym do obrony w razie sytuacji krytycznych, ale to jest także dzień, gdzie cała Europa pokazuje, że wyciągnęła lekcje z historii, i że jest gotowa zgodnie zresztą z rekomendacjami i we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi wziąć na swoje barki dużo większą odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo – przekonywał Donald Tusk.
Szef rządu nawiązał również do wcześniejszych decyzji politycznych, w tym weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy związanej z programem SAFE, wskazując na ich konsekwencje.
- To nie jest ani miejsce, ani czas, żeby uprawiać polityczne polemiki, chociaż powiem szczerze, że nadal nie rozumiem, jak można było w tym samym czasie promować Zondacrypto i jednocześnie blokować 180 miliardów złotych dla Polski, dla polskiej armii, dla polskich firm zbrojeniowych. Nigdy tego nie zrozumiem – dodał Tusk.
SAFE ma przyspieszyć rozbudowę europejskiego przemysłu obronnego
Zawarta umowa wpisuje się w założenia programu SAFE, który ma przede wszystkim przyspieszyć rozbudowę europejskich zdolności obronnych. Mechanizm zakłada szybkie tempo zawierania kontraktów oraz dostaw sprzętu z perspektywą ich realizacji do 2030 roku. Środki nie obejmują projektów badawczo-rozwojowych, lecz są przeznaczone na zakup już dostępnego uzbrojenia u producentów.
Program premiuje wspólne zamówienia co najmniej dwóch państw, jednak, zgodnie z zapowiedzią strony polskiej, większość kontraktów ma mieć charakter krajowy. Rząd deklaruje, że nawet 89 proc. środków trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego, w tym m.in. do MESKO, Huty Stalowa Wola, Fabryki Broni „Łucznik” czy Wojskowych Zakładów Elektronicznych w Zielonce.
W praktyce oznacza to znaczący zastrzyk finansowy dla krajowych i europejskich producentów, który ma pozwolić na szybkie zwiększenie mocy produkcyjnych oraz rozbudowę zaplecza przemysłowego po latach ograniczonych zamówień.