Merkel z nagrodą w PE. PiS zbojkotowało uroczystość
Uroczystość odbyła się podczas sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Na sali obecni byli europosłowie z różnych frakcji politycznych. Gdy Jerzy Buzek i Lech Wałęsa odbierali wyróżnienia, większość uczestników nagrodziła ich długimi brawami. Zabrakło jednak polityków PiS.
Nieobecność części polskiej delegacji wywołała polityczne emocje. Andrzej Halicki z Koalicji Obywatelskiej, szef polskiej delegacji w Europejskiej Partii Ludowej, ostro skrytykował zachowanie europosłów Prawa i Sprawiedliwości.
- W tym dniu, który mógł być tak miły, chciałbym powiedzieć: żałosne, po ludzku żałosne jest to, że mamy polską delegację, która w czasie, kiedy ta owacja na sali ma miejsce, nie tylko bojkotuje ten moment, ale jeszcze organizuje pikietę i nie może się pogodzić z faktem, że Polacy są nagradzani. Smutne to, żałosne. Z tego powodu nam przykro – powiedział Halicki.
Bielan: Merkel ma krew na rękach
Decyzję o bojkocie tłumaczył Adam Bielan, szef polskiej delegacji PiS w grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Według niego kluczowym powodem była nagroda przyznana Angeli Merkel.
- My bojkotowaliśmy osobę, która ma krew na rękach. Angela Merkel ma krew na rękach setek tysięcy ludzi, którzy zginęli w wojnie na Ukrainie. Gdyby nie polityka Angeli Merkel, gdyby nie istniały Nord Stream 1 i Nord Stream 2, Putin zapewne nie najechałby Ukrainy – powiedział Bielan. Polityk PiS dodał, że jego ugrupowanie nie zamierza “świętować osoby, która ma na swoim sumieniu setki tysięcy istnień”.
Merkel o Ukrainie i relacjach z Putinem
Angela Merkel od początku rosyjskiej inwazji wielokrotnie zabierała głos w sprawie wojny w Ukrainie. Była kanclerz popiera europejskie wsparcie militarne i finansowe dla Kijowa, ale jednocześnie podkreśla konieczność utrzymywania kanałów komunikacji z Władimirem Putinem.
Jej zdaniem Europa oddała inicjatywę Stanom Zjednoczonym i administracji Donalda Trumpa, przez co ma dziś mniejszy wpływ na przebieg konfliktu.
- Dyplomacja była ważna nawet podczas zimnej wojny – przypomniała Merkel.
Europejskie Ordery Zasługi otrzymało w tym roku 20 osób. Wśród wyróżnionych znaleźli się również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, ukraińska prawniczka walcząca o prawa człowieka, były szef unijnej dyplomacji i były sekretarz generalny NATO, były prezydent Finlandii oraz była prezydent Irlandii.
Nagrodzono także założyciela organizacji World Central Kitchen, mistrza koszykówki oraz Bono, lidera zespołu U2.