Najnowszy sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski pokazuje, że Koalicja Obywatelska wciąż prowadzi, ale notuje wyraźny spadek poparcia. Głos na KO deklaruje 31,8 proc. badanych, co oznacza spadek o 3,3 pkt proc. w porównaniu z poprzednim pomiarem. To największy spadek wśród ugrupowań objętych badaniem.[4]
Prawo i Sprawiedliwość zajmuje drugie miejsce z wynikiem 26,2 proc., tracąc 0,5 pkt proc. Konfederacja jest trzecia z poparciem 14 proc., a Konfederacja Korony Polskiej uzyskuje 7,1 proc. Lewica zdobywa 5,9 proc. wskazań.[4]
obrazek
Podział mandatów i problem z większością
Według symulacji przedstawionej przez Wirtualną Polskę na podstawie kalkulatora prof. Jarosława Flisa, KO mogłaby liczyć na 190 mandatów, PiS na 153, Konfederacja na 72, Konfederacja Korony Polskiej na 26, a Lewica na 19.[4]
Taki układ sił oznacza, że żadna z partii nie uzyskałaby samodzielnej większości, a obecny obóz rządzący również nie miałby jej bez dodatkowych partnerów.[4]
Mniejsze partie poza Sejmem
W badaniu poniżej progu wyborczego znalazły się PSL z wynikiem 4,8 proc., Partia Razem z 2,7 proc. oraz Polska 2050 z 2,3 proc.[4] To właśnie ten element jest jednym z głównych problemów KO, ponieważ brak wejścia mniejszych ugrupowań do Sejmu zmienia rozkład mandatów na korzyść większych formacji.[2][4]
W praktyce oznacza to, że „głosy stracone” oddane na partie, które nie przekraczają progu, wzmacniają największe ugrupowania i utrudniają budowę większości przez obóz KO.[2][4]
Rola Konfederacji Korony Polskiej
W scenariuszu opisanym przez Wirtualną Polskę PiS wraz z Konfederacją i Konfederacją Korony Polskiej miałoby łącznie 251 mandatów, co dawałoby większość w Sejmie.[4] Oznacza to, że bez ugrupowania Grzegorza Brauna nie dałoby się zbudować większości po prawej stronie.[6]
O żadnych sojuszach z Braunem nie ma mowy – podkreślał Jarosław Kaczyński.
Metodologia badania
Badanie United Surveys zostało przeprowadzone w dniach 22–24 maja 2026 roku metodą mix-mode, łącząc CAWI i CATI. Próba objęła 1000 dorosłych Polaków.[8]