Po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości na jaw wychodzą kolejne kulisy konfliktu między otoczeniem Jarosława Kaczyńskiego a politykami Mateusza Morawieckiego. Senator PSL Jan Filip Libicki w Onecie ujawnił treść SMS-a, który miał otrzymać od jednego z parlamentarzystów Rozwoju Plus. Z kolei poseł Robert Gontarz w programie na antenie Polsat News opowiedział o wiadomościach wysyłanych przez PiS do uczestników festiwalu “Rozwój+Wy”.
Piątkowy festiwal “Rozwój+Wy”, określany również jako ”grill u Mateusza Morawieckiego”, był pierwszym dużym spotkaniem publicznym środowiska skupionego wokół byłego premiera po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości. W wydarzeniu, które odbyło się 31 lipca, uczestniczyli politycy związani ze Stowarzyszeniem Rozwój Plus. Spotkanie zorganizowano już po utworzeniu nowego klubu parlamentarnego przez frakcję Mateusza Morawieckiego.
Jan Filip Libicki ujawnia treść SMS-a. Tak ocenił rozłam w PiSGościem programu “Onet Rano” był senator PSL Jan Filip Libicki, który został zapytany o sytuację Mateusza Morawieckiego po odejściu z Prawa i Sprawiedliwości. Polityk przyznał, że sam rozstał się z PiS 17 lat temu i dlatego – jak podkreślał – dobrze rozumie emocje towarzyszące byłemu premierowi. Posłużył się przy tym obrazowym porównaniem.
17 lat temu opuściłem PiS, więc myślę, że wiem, jak czuje się teraz Mateusz Morawiecki. Po pierwsze, od strony psychicznej, to jest jednak tak, jakby ktoś z ciemnego więzienia w suterenie wyszedł na zalaną słońcem polanę – powiedział Libicki.
Senator zdradził również, że po rozłamie otrzymał wiadomość od jednego z parlamentarzystów należących do Stowarzyszenia Rozwój Plus. Jak relacjonował, SMS miał świadczyć o nastrojach panujących w środowisku byłego premiera.
Otrzymałem SMS-a od jednego z członków stowarzyszenia Rozwój Plus, parlamentarzysty, który napisał: dobrze, że to się już skończyło – powiedział.
Zdaniem Libickiego wiadomość oznaczała ulgę po zakończeniu wielomiesięcznych napięć wewnątrz PiS.
Czy Morawiecki ma szansę zbudować nowe ugrupowanie? Libicki wskazał, co się zmieniłoJan Filip Libicki został zapytany również o przyszłość środowiska Mateusza Morawieckiego. Senator ocenił, że kilka lat temu podobny projekt miałby niewielkie szanse powodzenia. Przypomniał wcześniejsze rozłamy w PiS i ugrupowania tworzone przez byłych polityków partii Jarosława Kaczyńskiego, takie jak Polska Jest Najważniejsza czy Suwerenna Polska.
Zdaniem senatora obecna sytuacja różni się jednak od poprzednich przede wszystkim ze względu na moment, w którym dochodzi do rozłamu. Libicki zwrócił uwagę na wiek prezesa PiS oraz skalę odejścia polityków związanych z Mateuszem Morawieckim.
Jarosław Kaczyński ma prawie 80 lat. Sterowanie tak dużym organizmem, którym on od ćwierć wieku steruje, też wygląda inaczej, gdy ma się lat 50, 60 albo 80. I te wszystkie ruchy, także to, że z Mateuszem Morawieckim wyszło 40 posłów, pokazują, że, czy chcemy, czy nie to są przygotowania do tego, jak się ustawić na moment, w którym Jarosław Kaczyński przejdzie na polityczną emeryturę. I w związku z tym wiekiem ja nie wykluczam, że może się Mateuszowi Morawieckiemu jakoś udać – stwierdził.
Jednocześnie Libicki podkreślił, że nie wyklucza powodzenia projektu Mateusza Morawieckiego. W jego ocenie sukcesem dla nowego środowiska byłoby już uzyskanie poparcia na poziomie około 7 proc. Senator wykluczył także możliwość współpracy PSL z byłym premierem, argumentując to zarówno udziałem swojego ugrupowania w obecnej koalicji rządzącej, jak i – jak powiedział – niewyjaśnionymi “problemami z prawem Morawieckiego”.
Zobacz także:44 osoby nie złożyły oświadczenia w PiS. Cztery z nich zostają w partii “do końca życia i jeden dzień dłużej”
Robert Gontarz ujawnia kulisy. Politycy Morawieckiego dostawali SMS-y z PiS podczas piątkowego wydarzeniaO wiadomościach SMS mówił także poseł Robert Gontarz, jeden z polityków związanych ze Stowarzyszeniem Rozwój Plus. W rozmowie w programie “Graffiti” na antenie Polsat News ujawnił, że uczestnicy festiwalu “Rozwój+Wy” otrzymywali wiadomości wysyłane z Prawa i Sprawiedliwości już w trakcie trwania wydarzenia. Jak relacjonował, było to zaskakujące, ponieważ wcześniej politycy słyszeli, że samo zaangażowanie w działalność stowarzyszenia może mieć poważne konsekwencje dla partii.
Gontarz przypomniał, że przed wydarzeniem członkowie środowiska Morawieckiego mieli być przekonywani, iż muszą natychmiast opuścić Stowarzyszenie Rozwój Plus. Powodem miało być ryzyko utraty subwencji przez PiS. Tym większym zaskoczeniem była treść wiadomości, które przyszły podczas spotkania.
Z jednej strony cały czas byliśmy informowani, że musimy natychmiast opuścić stowarzyszenie Rozwój Plus ze względu chociażby na festiwal “Rozwój+Wy”, bo wtedy na 100 proc. PiS straci subwencję. A jeszcze w trakcie tego wydarzenia, tego festiwalu dostaliśmy SMS-a, że jesteśmy członkami PiS – powiedział poseł.
Zdaniem Gontarza taki przekaz był wewnętrznie sprzeczny. Polityk ocenił, że jeśli kierownictwo PiS rzeczywiście uważało obecność w Rozwoju Plus za zagrożenie dla partii, to nie powinno jednocześnie wysyłać wiadomości potwierdzających członkostwo tych osób w ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego.
Więc albo PiS świadomie mówi “chcemy stracić subwencję, ale zostańcie w PiS”, albo pokazuje jednoznacznie, że to raczej był taki pic na wodę – stwierdził.
Dodał również, że nie analizował całej wiadomości, ponieważ – jak zaznaczył – nie zamierza poświęcać tej sprawie więcej uwagi.
Nie chciałbym zbyt dużo czasu poświęcać na to. Jak ktoś chciałby oglądać “Modę na sukces”, to zawsze może sobie odwinąć i obejrzeć ten tasiemiec – podsumował poseł.
Według dotychczasowych informacji politycy związani z Mateuszem Morawieckim nie zostali formalnie usunięci z PiS. Choć wcześniej zapowiadano ich wyrzucenie za odmowę podpisania tzw. lojalek wobec Jarosława Kaczyńskiego, ostatecznie ich sprawą zajmuje się rzecznik dyscyplinarny partii Karol Karski.
SMS-y polityków PiS i Rozwoju Plus. Libicki i Gontarz ujawniają treści wiadomości