Mateusz Morawiecki zapowiedział utworzenie nowej partii politycznej. Mówił o tym w programie „Rymanowski Live” oraz w komunikacie na platformie X. Były premier poinformował, że członkostwo jego środowiska w Prawie i Sprawiedliwości wygasło po skierowaniu spraw do rzecznika dyscypliny. Oficjalna prezentacja ugrupowania ma nastąpić jesienią, podczas specjalnej konwencji programowej.
Decyzja o utworzeniu nowej formacji to konsekwencja narastającego konfliktu we władzach PiS oraz powołania odrębnego klubu parlamentarnego przez posłów stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Były szef rządu wyznaczył ostateczny termin rejestracji partii na połowę października, co bezpośrednio nawiązuje do rocznicy ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych.
Deklaracja o powstaniu nowej partiiWykluczenie z dotychczasowego ugrupowania ostatecznie przesądziło o tym, że środowisko byłego premiera zdecydowało się na samodzielną działalność polityczną. Morawiecki dał do zrozumienia, że reakcja władz PiS na powstanie nowego klubu parlamentarnego nie pozostawiła mu już wyboru.
„Teraz, kiedy nasze członkostwo jest martwe, czyli zostaliśmy usunięci całkowicie z Prawa i Sprawiedliwości, to mogę powiedzieć, że rzeczywiście taką partię założymy najpóźniej 15 października” — oświadczył na antenie.
Polityk przekonywał przy tym, że działania kierownictwa partii od samego początku zmierzały do wypchnięcia jego grupy na margines, a cały konflikt nie był przypadkowy, lecz zaplanowany.
„Od samego początku kierownictwo dążyło do tego, żeby nas wypchnąć” — ocenił były premier.
Geneza rozłamu w PiSPowstanie nowej formacji to skutek kryzysu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości, który narastał od lata. Prezes Jarosław Kaczyński postawił parlamentarzystom ultimatum, nakazując rezygnację z zewnętrznych stowarzyszeń. Politycy skupieni wokół Morawieckiego nie złożyli wymaganych deklaracji, uznając, że realizują jedynie nową inicjatywę społeczną.
Były premier ostro skrytykował frakcję rządzącą partią.
„Ta grupa postanowiła rzeczywiście przejąć partię, ponieważ w ich interesie jest, żeby ta partia była nawet mała. To właśnie oni doprowadzą do wypchnięcia części posłów PiS z Sejmu” — oświadczył.
Dopytywany o pozycję samego prezesa, stwierdził:
„Można powiedzieć, że jest to ukartowana strategia wypchnięcia prezesa, ponieważ na koniec przyjdą po jego głowę”.
Klub parlamentarny i dalsze planyW ubiegłym tygodniu politycy wykluczeni z PiS zarejestrowali w Sejmie nowy klub parlamentarny, oparty na strukturach stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Zbudowanie zaplecza poselskiego to pierwszy krok na drodze do rejestracji niezależnej partii.
W wywiadzie Morawiecki wrócił też do dawnych błędów, które jego zdaniem osłabiły poparcie ugrupowania. Za katalizator napięć uznał „Piątkę dla zwierząt” z 2020 roku, wskazując, że to właśnie ta decyzja skłóciła konserwatywną część partii z prezesem. Jak wspominał, wielokrotnie odradzał Kaczyńskiemu forsowanie tego projektu.
Poruszył także kwestie obronności, opowiadając się za włączeniem prywatnego biznesu w produkcję uzbrojenia oraz rozwój polskich rakiet balistycznych i manewrujących. W sprawie wsparcia dla Ukrainy zajął z kolei twarde stanowisko, deklarując, że Polska nie powinna przekazywać jej już żadnych zestawów Patriot.
Cel październikowej konwencjiZaplanowana na 15 października konwencja ma przedstawić pełny program gospodarczy oraz skład osobowy nowej formacji. Data nie jest przypadkowa, bo zbiega się z drugą rocznicą wyborów parlamentarnych z 2023 roku. To właśnie wtedy Morawiecki zamierza zaprezentować swoje środowisko jako gotową do rządzenia alternatywę.
Były premier zapowiada, że nowa partia ma opierać się na doświadczeniu i konkretnym programie, a jej celem będzie odbudowa zaufania wyborców i realny wpływ na kształt polityki w kraju.
„Pokażemy, że istnieje siła, która ma doświadczenie, odwagę, program i gotowość, aby ponownie wziąć odpowiedzialność za kraj.” — zapowiedział były premier.
Mateusz Morawiecki zapowiedział to po odejściu z PiS, chodzi o nową partię. Padł konkretny terminMateusz Morawiecki | Fot. Andrzej Iwańczuk / ReporterKrzysztof Idziak