PiS zmieni kandydata na premiera? Media informują o człowieku Nawrockiego, jest reakcja Kaczyńskiego

W Prawie i Sprawiedliwości może dojść do zmiany kandydata na premiera. Jak przekonują media, Przemysław Czarnek ma stracić status potencjalnego kandydata na szefa rządu. Partia ma już rozważać dwa inne nazwiska, które mogłyby go zastąpić.

Doniesienia te mogą oznaczać kolejne przetasowanie na szczycie PiS. W partii trwają rozmowy dotyczące potencjalnego następcy, a w grze mają pozostawać dwa konkretne nazwiska. Kto może zastąpić Przemysława Czarnka?

„Projekt Czarnek” skończony? Partia ma szukać następcyWedług medialnych doniesień decyzja o zmianie kandydata PiS na premiera miała już zapaść. Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej” informuje, że wciąż nie wiadomo, kto ostatecznie mógłby zastąpić Przemysława Czarnka. W partii pojawiają się jednak głosy, że jego kandydatura straciła poparcie części polityków ugrupowania.

Inny rozmówca dziennika ocenił, że były minister edukacji „nie dowiózł” i jest obecnie źle postrzegany wewnątrz partii.

Kto zastąpi Czarnka? W grze dwa nazwiskaJeśli doniesienia o zmianie kandydata się potwierdzą, PiS będzie musiał wskazać nową osobę, która miałaby stanąć na czele rządu po ewentualnym zwycięstwie wyborczym. Według „Rzeczpospolitej” obecnie największe szanse na zastąpienie Przemysława Czarnka ma mieć szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Taki scenariusz wymagałby jednak zgody Karola Nawrockiego.

Drugim nazwiskiem, które ma być brane pod uwagę, jest europoseł Tobiasz Bocheński. Rozmówcy gazety oceniają jednak jego kandydaturę mniej entuzjastycznie, wskazując przede wszystkim na brak wyrazistości.

Ewentualna zmiana oznaczałaby kolejną korektę strategii Prawa i Sprawiedliwości. Kandydatura Czarnka miała pomóc partii w odzyskaniu wyborców, którzy w ostatnim czasie kierowali się w stronę bardziej radykalnej prawicy. Jeden z polityków PiS w rozmowie z „Rzeczpospolitą” ocenił jednak, że ten plan zakończył się niepowodzeniem.

PiS nie chce wojny z Morawieckim. W partii trwa kalkulacjaWewnątrz Prawa i Sprawiedliwości ma jednocześnie narastać przekonanie, że otwarty konflikt z Mateuszem Morawieckim i jego środowiskiem skupionym wokół Rozwoju Plus nie byłby obecnie korzystny dla partii. Politycy PiS chcą najpierw sprawdzić, jak dużym poparciem będzie cieszyć się inicjatywa byłego premiera i jak wpłynie ona na układ sił po prawej stronie sceny politycznej.

Takiego podejścia ma jednak nie podzielać Patryk Jaki. Rozmówcy „Rzeczpospolitej” wskazują, że w partii pojawiają się obawy przed tzw. „jakizacją” PiS, czyli wzrostem znaczenia środowiska byłej Suwerennej Polski kosztem frakcji związanej z Mateuszem Morawieckim.

Do kwestii przyszłego kandydata PiS na premiera odnosił się wcześniej również Robert Mazurek z Kanału Zero. W drugiej połowie lipca dziennikarz przekonywał, że „projekt Czarnek” jest skazany na porażkę nawet w oczach kierownictwa partii. Twierdził także, że decyzja o zastąpieniu Przemysława Czarnka Zbigniewem Boguckim miała już zapaść. Wówczas jednak z obozu PiS płynęły zapewnienia, że Czarnek pozostanie kandydatem ugrupowania aż do wyborów parlamentarnych w 2027 roku.

Jakub Sumera

Leave a Comment