Iga Świątek jest w półfinale turnieju WTA 1000 w Toronto. Polka rozprawiła się z Dianą Sznajder w wielkim stylu, a o skali jej przewagi mówią nie tylko sam przebieg meczu, ale też statystyki i wpis, który sama tenisistka zamieściła w sieci zaraz po spotkaniu.
Ćwierćfinał był po prostu pokazem skuteczności. Świątek potrzebowała zaledwie godziny i czterech minut, żeby rozbić reprezentantkę Rosji. Wynik 6:2, 6:1 dał raszyniance drugi w tym sezonie awans do półfinału imprezy tej rangi. Samo WTA nie kryło uznania, określając Polkę w pomeczowym komunikacie jako „pewną siebie i kliniczną”.
Statystyczna dominacja i dwa rekordy sezonuOd pierwszej do ostatniej piłki to Świątek dyktowała warunki. W pierwszym secie dwukrotnie przełamała rywalkę, w drugim odebrała jej podanie aż trzy razy, a przez całe spotkanie nie musiała bronić ani jednego break pointa. Pomeczowe statystyki tylko podkreśliły jej przewagę, bo Polka ustanowiła w tym meczu dwa swoje sezonowe rekordy. Popełniła zaledwie osiem niewymuszonych błędów, wyrównując tym samym najlepszy wynik w tegorocznych startach.
Do tego wygrała 23 z 26 punktów po pierwszym serwisie, co było jej najwyższą skutecznością w tym roku. Przy takim podaniu i tak pewnej grze w wymianach Sznajder praktycznie nie miała jak nawiązać walki.
Awans miał też wymiar historyczny. Był to bowiem już 23. w karierze Świątek półfinał turnieju rangi WTA 1000. Lepszym bilansem mogą pochwalić się tylko trzy tenisistki: Simona Halep (29), Serena Williams (26) i Wiktoria Azarenka (24).
Reakcja Polki po szybkim awansieZaraz po meczu Świątek zwróciła się do kibiców na Instagramie.
„Do półfinału. Praca nadal trwa” — napisała krótko, dołączając kilka zdjęć z kortu.
O swojej dyspozycji mówiła też w wywiadzie na korcie.
„Czuję się dobrze na korcie. Wiem, ile ćwiczyłam i co robiliśmy na treningach. To daje mi pewność siebie” — przyznała, dodając, że najbardziej cieszy ją sam awans do półfinału.
Występ w Toronto to dla niej ważny etap budowania formy na twardej nawierzchni przed turniejem w Cincinnati, gdzie już wkrótce będzie bronić wywalczonego przed rokiem tytułu.
Rewanżowe starcie o finał ze SwitolinąO pierwszy w tym roku finał Świątek powalczy z Ukrainką Eliną Switoliną. To już trzecie starcie tych zawodniczek w bieżącym sezonie, a poprzednie dwa, w ćwierćfinale Indian Wells i w półfinale na mączce w Rzymie, wygrała Switolina. Dla Polki mecz w Toronto to więc szansa na rewanż i jednocześnie na najlepszy w karierze wynik w tej imprezie.
Spotkanie zaplanowano na noc ze środy na czwartek, 13 sierpnia, prawdopodobnie na godzinę 1:00, choć ta pora nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona.
Świątek rozbiła Sznajder i jest w półfinale w Toronto. WTA potwierdza rekordy