Szef Kancelarii Prezydenta uderza w Tuska. Padło pytanie o ceny benzyny

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ostro skrytykował rząd Donalda Tuska we wpisie w mediach społecznościowych. Współpracownik prezydenta Karola Nawrockiego wypomniał premierowi niezrealizowaną obietnicę tanich paliw, skrytykował plany podatkowe rządu i uszczypliwie odniósł się do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Jego słowa padły w momencie, gdy w rządzie trwają rozmowy o powrocie osłon dla kierowców.

Wpis Boguckiego, opublikowany we wtorek 11 sierpnia, to jednoznaczna ocena polityki gospodarczej gabinetu Tuska. Szef prezydenckiej kancelarii zakwestionował wiarygodność wcześniejszych zapowiedzi premiera dotyczących cen na stacjach, odniósł się do planowanych obciążeń podatkowych i skomentował jednego z ministrów. Wszystko to zbiegło się w czasie z rządowymi pracami nad ewentualnym przywróceniem rozwiązań osłonowych.

Pytanie o benzynę po 5,19 złBogucki wprost wypomniał premierowi słynną obietnicę tanich paliw.

„Gdzie jest benzyna po 5,19 zł obiecywana przez Donalda Tuska!?” — zaczął swój wpis szef Kancelarii Prezydenta.

W dalszej części ironicznie odniósł się do realiów na stacjach.

„Szanowni Państwo, mieliśmy obietnicę: 5,19 zł za litr. Czy ktoś z Państwa widział za rządów Donalda Tuska benzynę po 5,19 zł? Raz była pod Szczecinem, bo się chyba tam pomylili” — napisał.

Jego zdaniem przedwyborcze deklaracje rozminęły się z tym, co polscy kierowcy realnie płacą przy dystrybutorach.

Krytyka nowych podatkówBogucki uzasadniał też decyzję prezydenta o skierowaniu ustawy o nadzwyczajnych zyskach do Trybunału Konstytucyjnego, ostrzegając przed skutkami rządowych planów podatkowych.

„Ekonomia nie zna takiej sytuacji, żeby nowe podatki nakładane na tych, którzy mają później sprzedawać obywatelom określone produkty, w tym wypadku paliwo, nie zostały przerzucone na ceny tych produktów” — napisał szef Kancelarii Prezydenta.

Jego zdaniem skutek rządowych planów byłby więc odwrotny do zamierzonego i uderzyłby prosto w kierowców.

„Naturalną konsekwencją podatku planowanego przez rząd byłoby to, że firmy podwyższyłyby ceny paliw, a rząd by te pieniądze przejadł, tak jak przejada inne. Dlatego weto Prezydenta!” — dodał.

Gdzie jest benzyna po 5,19 zł obiecywana przez Donalda Tuska!?Ekonomia nie zna takiej sytuacji, żeby nowe podatki nakładane na tych, którzy mają później sprzedawać obywatelom określone produkty, w tym wypadku paliwo, nie zostały przerzucone na ceny tych produktów.

Więc… pic.twitter.com/0Ed84iL6VI

— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) August 11, 2026Rząd waha się w sprawie pakietu osłonowegoSłowa Boguckiego padły, gdy w rządzie trwają dyskusje o przywróceniu pakietu „Ceny Paliw Niżej” na końcówkę wakacji. Pod koniec lipca Donald Tusk deklarował, że w razie niestabilności cen rozwiązanie mogłoby wejść w życie na ostatnie dwa tygodnie sierpnia, ale w koalicji nie ma jednomyślności. Zwolennikiem pakietu jest minister energii Miłosz Motyka, sceptyczny pozostaje minister finansów Andrzej Domański, wskazujący, że brak podpisu prezydenta pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach utrudnia działanie.

Wiele zależy od sytuacji rynkowej, a sygnały są sprzeczne. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy, w zeszłym tygodniu spadły hurtowe ceny paliw, co zapowiada niewielkie obniżki na stacjach, ale rośnie cena ropy Brent, która w poniedziałek sięgnęła 85 dolarów za baryłkę. Wśród rozmówców z koalicji pojawia się próg 8 zł za litr diesla jako granica opłacalności interwencji. Na razie olej napędowy jest najdroższy na Dolnym Śląsku, średnio 8,22 zł za litr.

Szef Kancelarii Prezydenta uderza w Tuska. Padło pytanie o ceny benzyny

Leave a Comment