Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie muzealnych apartamentów. Nawrocki reaguje

Karol Nawrocki skomentował umorzenie śledztwa w rozmowie z reporterem TVN24. Chodzi o postępowanie w sprawie nieodpłatnego korzystania przez prezydenta z apartamentów Muzeum II Wojny Światowej, które Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zakończyła 11 sierpnia 2026 roku, nie znajdując podstaw do postawienia zarzutów.

Postępowanie prowadzono pod kątem przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, czyli czynu z art. 231 § 1 i 2 k.k. Impulsem była publikacja „Gazety Wyborczej” o tym, że Nawrocki przez pół roku mieszkał w muzealnym apartamencie za darmo. Do akt dołączono też zawiadomienie posła Romana Giertycha. Umorzenie nie jest prawomocne, więc stronom przysługuje zażalenie do sądu.

Brak dowodów na zamieszkanieKluczowym elementem okazał się system rezerwacji. Przy 205 dniach widniała adnotacja „Dyrektor” lub „Pan Dyrektor”, ale aż w 186 przypadkach obok pojawiał się wpis „klient nie przyjechał”. Rezerwacje przypisane „Dyrektorowi” dotyczyły najczęściej apartamentu nr 78 de Lux. Zebrany materiał nie pozwolił śledczym stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że Nawrocki faktycznie tam mieszkał, czyli wynajmował lokal w powszechnym rozumieniu tego słowa, co mogłoby uzasadniać obciążenie go kosztami utrzymania.

Prokuratura nie ustaliła też ponad wszelką wątpliwość, że były dyrektor w ogóle wiedział o wpisach z jego nazwiskiem. Sam o blokowanie apartamentu nie prosił. Robili to pracownicy recepcji na polecenie kierownika działu odpowiedzialnego za część hotelową muzeum. Eksperyment procesowy pokazał ponadto, że Nawrocki nie wprowadzał żadnych wpisów w systemie KW Hotel Pro, do którego zresztą nie miał dostępu. Jedynym potwierdzonym pobytem była kwarantanna nakazana przez sanepid w dniach od 4 do 13 listopada 2020 roku, podczas której wykonywał obowiązki służbowe.

Zobacz także: Wielkie promocje na długi weekend w Lidlu. Po promocyjne perełki już ustawiają się kolejki. Czas tylko do jutra

Szerokie śledztwo i uprawnienia dyrektoraProkuratura przeprowadziła obszerne postępowanie. Przesłuchano 41 świadków, w tym 37 byłych i obecnych pracowników muzeum, a część z nich zeznawała kilkukrotnie. Śledczy zabezpieczyli wydruki rezerwacji, korespondencję mailową pracowników, kopię kalendarza prowadzonego przez Biuro Dyrektora oraz dokumentację dotyczącą obowiązków służbowych, urlopów i zwolnień. Uzyskali też akta kontrolne NIK dotyczące gospodarki finansowej placówki i przesłuchali kontrolerów izby.

W komunikacie podkreślono, że nie sposób mówić o przekroczeniu uprawnień, skoro na podstawie zarządzeń wydanych zgodnie ze statutem muzeum dyrektor mógł udzielać ulg i zwolnień z opłat za wynajem pokoi i apartamentów. Uprawnienie to nie było obwarowane żadnymi warunkami, co pozwalało elastycznie przyjmować gości przybywających na konferencje, rocznice i inne wydarzenia statutowe. Prokurator rozważył także odpowiedzialność za oszustwo z art. 286 § 1 k.k. oraz wyrządzenie szkody majątkowej z art. 296 § 1 k.k. i w obu przypadkach uznał, że działania dyrektora nie wypełniły znamion tych czynów.

Umorzenie śledztwa w sprawie w sprawieprzekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych poprzez dopuszczenie do nieodpłatnego korzystania z pokoi i apartamentów należących do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.Szczegóły w komunikacie:⬇️https://t.co/2mppUijNCr

— PROKURATURA OKRĘGOWA W GDAŃSKU (@POGDA_GOV_PL) August 12, 2026Prezydent komentujeDo sprawy odniósł się sam Karol Nawrocki w rozmowie z reporterem TVN24 Adamem Krajewskim. Zapytany o komentarz, odpowiedział lekceważąco:

„To zostawiam, dzisiaj jest radosny dzień. Nie wiem nawet, o co pan redaktor pyta. Nawet nie słyszałem”.

Gdy dziennikarz dopytywał o szczegóły, dodał:

„Mam tyle postępowań, panie redaktorze, że zupełnie się tym nie przejmuję. Polityczna szopka, ale miła wiadomość, jeśli umorzone”.

Tym samym oświadczenie prokuratury i słowa prezydenta zamykają kolejny etap gdańskiej sprawy.

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie muzealnych apartamentów. Nawrocki reaguje

Leave a Comment