Władze Mołdawii zabrały głos w sprawie Marcina Romanowskiego, który według doniesień miał przebywać w Naddniestrzu. Biuro ds. polityk reintegracyjnych odpowiedzialne za ten separatystyczny region przekazało, że nie posiada żadnych informacji na temat byłego wiceministra. Mołdawskie władze zaznaczyły również, że nie otrzymały w tej sprawie oficjalnego wniosku ze strony Polski.
Sprawa budzi zainteresowanie w związku z miejscem pobytu Romanowskiego i wcześniejszymi doniesieniami dotyczącymi jego obecności w regionie. Teraz pojawił się oficjalny komunikat mołdawskich władz, które odniosły się do tych informacji.
Zarzuty wobec Marcina RomanowskiegoSprawa rzekomego miejsca pobytu Romanowskiego ma związek z ciążącymi na nim zarzutami w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wpływanie na konkursy dotyczące przyznawania środków z funduszu.
W grudniu 2024 roku sąd wydał zgodę na jego aresztowanie, a po tym, jak nie udało się go odnaleźć, wystawiono za nim list gończy i Europejski Nakaz Aresztowania. Romanowski otrzymał wówczas ochronę w postaci azylu na Węgrzech, jednak po zmianie władzy w Budapeszcie status ten został cofnięty.
W lutym 2026 roku sąd ponownie wydał wobec niego ENA. Od tego czasu pojawiały się nieoficjalne informacje o jego możliwym pobycie m.in. w Chorwacji, Serbii czy Naddniestrzu.
Romanowski w Naddniestrzu? Są nowe informacje w sprawieW sprawie miejsca pobytu Romanowskiego pojawiły się nowe informacje. Mołdawskie biuro ds. polityk reintegracyjnych, pytane przez PAP o byłego posła, odpowiedziało:
Jednocześnie zaznaczono, że Naddniestrze pozostaje poza skuteczną kontrolą władz w Kiszyniowie.
Tymczasem na początku sierpnia do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Z dokumentu, którego kopię otrzymała prokuratura, wynika, że polityk przebywa w Tyraspolu. Potwierdzać to mają zarówno jego podpis, jak i stempel pocztowy na korespondencji.
Romanowski chce uzyskać gwarancję, że po powrocie do Polski nie zostanie zatrzymany i będzie mógł odpowiadać w sprawie Funduszu Sprawiedliwości z wolnej stopy.
Minister Tomasz Siemoniak zaznaczył, że ze względu na separatystyczny charakter regionu standardowe procedury dotyczące nakazów aresztowania tam nie obowiązują. Premier Donald Tusk przyznał natomiast, że lokalizacja Romanowskiego nie została jeszcze stuprocentowo potwierdzona, ale polskie służby współpracują w tej sprawie z Mołdawią.
Naddniestrze pod wpływem Rosji. Do regionu łatwo wjechaćWątpliwości dotyczące pobytu Romanowskiego w Naddniestrzu wiążą się również ze specyfiką tego regionu. Teren ten pozostaje silnie związany z Rosją militarnie, politycznie i gospodarczo, a władze w Kiszyniowie mają nad nim jedynie ograniczoną kontrolę.
Jak wyjaśnił dr Piotr Oleksy z Instytutu Europy Środkowej i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, dla obywateli Unii Europejskiej wjazd do Naddniestrza nie jest szczególnie trudny.
Z Mołdawii można tam łatwo dotrzeć, a z Kiszyniowa do Tyraspola regularnie kursują autobusy. Na miejscu prowadzona jest kontrola paszportowa, jednak przy krótkim pobycie obywatele UE nie muszą się rejestrować.
Mołdawia reaguje na doniesienia o Romanowskim. Jest komunikat władz