Maja Chwalińska w WTA Cincinnati. Mecz z Cristiną Bucsą został przerwany

Maja Chwalińska rozpoczęła rywalizację w turnieju WTA 1000 w Cincinnati od meczu z Cristiną Bucsą. Polka wygrała pierwszego seta 6:2. Spotkanie zostało przerwane w drugiej partii. Organizatorzy przekazali już informację o najwcześniejszym możliwym terminie wznowienia gry.

Rozstawiona z numerem „19” Chwalińska rozpoczęła turniej od drugiej rundy. Do Cincinnati przyleciała po nieudanym występie w Toronto, gdzie po powrocie po kontuzji przegrała z Australijką Talią Gibson 5:7, 1:6. Uraz Polki był następstwem jej występu na kortach Wimbledonu. W Cincinnati jej pierwszą rywalką została Cristina Bucsa, która wcześniej pokonała Pannę Udvardy.

Maja Chwalińska wygrała pierwszego seta z Cristiną BucsąMaja Chwalińska i Cristina Bucsa pojawiły się na korcie w sobotę około godziny 17:00 czasu polskiego. Polka od początku spotkania radziła sobie bardzo dobrze i szybko przejęła kontrolę nad rywalizacją.

Pierwsza partia zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem Chwalińskiej 6:2. Tym samym rozstawiona z numerem „19” zawodniczka zrobiła pierwszy krok w kierunku awansu do kolejnej rundy turnieju WTA 1000 w Cincinnati.

Jej rywalką była starsza i niżej notowana Cristina Bucsa. Hiszpanka przed spotkaniem z Polką miała za sobą zwycięstwo nad reprezentantką Węgier Panną Udvardy. Wygrana ta zakończyła trwającą od marca serię 161 dni bez kolejnego zwycięstwa Bucsy w tourze WTA.

Dla Chwalińskiej występ w Cincinnati był kolejnym startem po powrocie do gry. W poprzednim turnieju w Toronto Polka odpadła już po pierwszym spotkaniu. Przegrała wówczas z Talią Gibson 5:7, 1:6, a był to jej pierwszy mecz po kontuzji odniesionej na Wimbledonie.

Zobacz także:GIF wycofuje lek. Polacy powinni sprawdzić, czy nie mają go w apteczkach

Błyskawice nad kortem. Sędzia przerwał mecz ChwalińskiejPo zwycięstwie w pierwszym secie Chwalińska rozpoczęła drugą partię od utrzymania własnego podania. Następnie Bucsa odpowiedziała wygranym gemem i doprowadziła do wyniku 1:1.

W trzecim gemie Polka prowadziła 30:15 i przygotowywała się do kolejnego serwisu. Właśnie wtedy prowadzący spotkanie sędzia Simon Cannavan zdecydował o przerwaniu rywalizacji. Powodem były wyładowania atmosferyczne oraz widoczne w okolicy kortów błyskawice.

Na sytuację zwrócili uwagę komentatorzy Canal+ Sport. Początkowo deszcz nie był jeszcze intensywny, ale zagrożenie burzą wystarczyło do wstrzymania gry.

– Najczęściej mamy jednak do czynienia z tym, że deszcz mecz przerywa i trzeba rywalizację wstrzymać, a tutaj tak naprawdę jeszcze chyba dobrze nie zaczęło padać, ale sędzia poinformował, że to spotkania na razie nie będzie kontynuowane i wygląda na to, że to nie jest przerwa, która może potrwać kilka minut. Tenisistki pewnie za moment spakują torby i udadzą się do szatni – powiedział komentujący spotkanie na antenie Canal+ Sport Maciej Łuczak.

Po decyzji sędziego obie tenisistki opuściły kort. Z trybun zaczęła wychodzić również publiczność. Wszystko wskazywało na to, że przerwa będzie dłuższa niż kilka minut.

Dawid Celt, który również komentował spotkanie, zwrócił uwagę na ciemne chmury widoczne w pobliżu miejsca rozgrywania turnieju.

– Myślę, że po takim komunikacie to jak najbardziej. Miejmy nadzieję, że to wszystko pójdzie gdzieś bokiem, bo widzieliśmy też niektóre ujęcia kamery, które tam daleko w okolicach słynnego wesołego miasteczka pokazywały bardzo ciemne chmury. Może one nie zahaczą o okolicę, w której rozgrywany jest turniej – dodał na antenie Canal+ Sport Dawid Celt.

Czytaj też:Minimalna emerytura w 2027 roku. Tyle będzie wynosić, padła kwota

Ulewa zalała kort. Jest komunikat w sprawie wznowienia meczuNadzieje na szybkie wznowienie rywalizacji nie sprawdziły się. Niedługo po zejściu zawodniczek z kortu nad obiektem pojawiła się intensywna ulewa. Kort został szybko zalany, co dodatkowo uniemożliwiło kontynuowanie spotkania.

Mecz został więc zatrzymany przy stanie 6:2, 1:1 dla Mai Chwalińskiej. W momencie przerwania trzeciego gema drugiego seta Polka prowadziła w nim 30:15 i miała wykonywać serwis.

Po pewnym czasie pojawiła się również oficjalna informacja dotycząca dalszego przebiegu rywalizacji. Spotkanie Chwalińskiej z Bucsą miało zostać wznowione nie wcześniej niż o godzinie 19:30 czasu polskiego.

Do momentu przerwania meczu to Polka znajdowała się w lepszej sytuacji. Miała na koncie wygranego pierwszego seta i pozostawała przy własnym podaniu w początkowej fazie drugiej partii. O dalszym przebiegu spotkania zdecyduje jednak rywalizacja po przymusowej przerwie spowodowanej warunkami pogodowymi.

Maja Chwalińska w WTA Cincinnati. Mecz z Cristiną Bucsą został przerwanyMaja Chwalińska, fot. Rex Features/East NewsWiktoria Klóska

Leave a Comment