Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się przejść od słów do czynów – i pozwał wydawcę Onetu, firmę Ringier Axel Springer Polska. Sprawa dotyczy głośnej publikacji, w której padły oskarżenia o rzekome sprowadzanie prostytutek do sopockiego Grand Hotelu. Nawrocki stanowczo zaprzecza tym doniesieniom i domaga się przeprosin.
Pozew cywilny trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie, a prywatny akt oskarżenia za zniesławienie – do Sądu Rejonowego na Mokotowie. Sprawy jednak już teraz budzą kontrowersje – sąd skierował strony do mediacji, ale te zakończyły się fiaskiem.
RASP nie zamierza ustępować. – Artykuł jest zgodny z prawdą. Nasi rozmówcy są gotowi zeznawać przed sądem – mówi prawnik wydawnictwa. Z kolei obrona Nawrockiego uważa, że materiały opublikowane przez Onet naruszają jego dobre imię i bezpieczeństwo.
Co ciekawe, adwokaci Onetu złożyli wniosek o umorzenie sprawy, twierdząc, że nie ma podstaw prawnych do oskarżenia.
Czy fakt, że skarżącym jest urzędujący prezydent RP, zmienia przebieg sprawy? Eksperci są zgodni: nie. – Prezydencki immunitet tu nie działa – wyjaśnia adwokat dr Karol Pachnik.
Dodatkowo, sprawa odbywa się w cieniu ostrego sporu między Nawrockim a Donaldem Tuskiem o reprezentowanie Polski na międzynarodowej scenie. A napięcie rośnie…