W Waszyngtonie podczas gali w hotelu Hilton padły strzały, gdy na scenie był Donald Trump. Służby Secret Service natychmiast ewakuowały prezydenta, pierwszą damę i wiceprezydenta J.D. Vance’a. Zatrzymano 31-letniego mężczyznę, który usłyszał już pierwsze zarzuty. Pojawił się komentarz Donalda Tuska.
Strzały podczas gali w hotelu Hilton w Waszyngtonie
Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór w hotelu Hilton w Waszyngtonie, gdzie organizowano galę dla korespondentów pracujących przy Białym Domu. To miejsce nie jest przypadkowe w historii USA, ponieważ właśnie tam w 1981 roku doszło do zamachu na prezydenta Ronalda Reagana, co dodatkowo podkreśla symboliczny ciężar lokalizacji. W momencie rozpoczęcia oficjalnej części wydarzenia atmosfera była uroczysta, jednak sytuacja nagle uległa dramatycznej zmianie.
Wpisując się w przebieg wydarzeń, warto podkreślić, że obecni byli najważniejsi przedstawiciele amerykańskiej sceny politycznej, w tym Donald Trump, który znajdował się na scenie w chwili incydentu. Strzały spowodowały natychmiastowe zamieszanie i przerwanie uroczystości, a służby ochrony zaczęły działać w trybie alarmowym. Wydarzenie to w krótkim czasie stało się jednym z najgłośniejszych tematów dnia w amerykańskich mediach.
Donald Tusk reaguje na wydarzenia w Waszyngtonie. Mówi o stanowisku Polski
Donald Trump, fot. ALEX BRANDON/AFP/East News
Ewakuacja Donalda Trumpa i działania Secret Service
Po oddaniu strzałów agenci Secret Service natychmiast przystąpili do działania i rozpoczęli ewakuację najważniejszych osób obecnych na sali. Z budynku wyprowadzeni zostali Donald Trump, pierwsza dama oraz wiceprezydent J.D. Vance, a cała operacja przebiegła w trybie awaryjnym. Według relacji służb bezpieczeństwa reakcja była szybka i miała na celu maksymalne ograniczenie ryzyka dla uczestników wydarzenia.
Zatrzymany został 31-letni Cole Tomas Allen z Torrance w Kalifornii. Jak wynika z informacji przekazywanych przez źródła CBS News, mężczyzna po zatrzymaniu miał twierdzić, że jego celem byli przedstawiciele administracji Donalda Trumpa, jednocześnie zaprzeczając, jakoby planował oddanie strzałów w kierunku samego prezydenta. Okoliczności jego działań są obecnie przedmiotem dalszego postępowania i analizy służb.
Zatrzymanie sprawcy i zarzuty po ataku w Waszyngtonie
Sprawa zatrzymanego szybko trafiła do amerykańskiej prokuratury. Jeanine Pirro, prokurator USA w Dystrykcie Kolumbii, poinformowała o przedstawionych zarzutach wobec mężczyzny. Obejmuje to dwa poważne oskarżenia: użycie broni palnej podczas popełnienia przestępstwa z użyciem przemocy oraz napaść na funkcjonariusza federalnego z użyciem niebezpiecznej broni. Postępowanie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia oraz motywy działania podejrzanego.
Wydarzenia w Waszyngtonie odbiły się również szerokim echem w Europie. Premier Donald Tusk odniósł się do próby ataku w mediach społecznościowych, podkreślając międzynarodowy wymiar solidarności z USA.
– Cały wolny świat jednoczy się dziś w potępieniu próby ataku w Waszyngtonie. Polska stoi w pełnej solidarności z Ameryką – napisał premier, odnosząc się do sytuacji w języku angielskim.
Jego słowa wpisały się w falę reakcji światowych liderów, którzy potępili incydent i wyrazili wsparcie dla amerykańskich władz.
The whole free world unites today in condemnation of the attempted attack in Washington. Poland stands in full solidarity with America.
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 26, 2026