Czołg dla znajomego ministra? Polityczna burza wokół T-72 w Czchowie

Czołg, znajomości i podejrzenia o nadużycia – oto gorąca polityczna bomba, która właśnie wybuchła w Ministerstwie Obrony Narodowej. Jak ujawnił Onet, wiceminister obrony Paweł Bejda miał przekazać wycofany ze służby czołg T-72A stowarzyszeniu założonemu przez swojego bliskiego znajomego – gen. Jerzego Jankowskiego. Sprawę natychmiast wykorzystała opozycja.

Mariusz Błaszczak, były szef MON, zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury, zarzucając Bejdzie skandaliczne nadużycie uprawnień. Z kolei wiceminister broni się: – Czołg od 2016 roku był wycofany z użytku i przeznaczony jedynie na cele muzealne lub jako cel na poligonie. Zarzuca też hipokryzję Błaszczakowi, wyliczając dziesiątki pojazdów przekazanych nieodpłatnie w czasie jego kadencji.

Czołg trafił do małego Czchowa w Małopolsce – transportem zorganizowanym przez wojsko za… 42 tysiące złotych. Oficjalnie jako eksponat. Nieoficjalnie – jak sugerują politycy opozycji – jako „prezent” dla zaprzyjaźnionego generała, który w przeszłości wspierał Bejdę politycznie.

Sytuację komentuje nawet samorządowe stowarzyszenie z Czchowa, tłumacząc, że przekazanie czołgu odbyło się zgodnie z procedurami, w ramach oficjalnego naboru i na podstawie najlepiej ocenionego wniosku. Ale i to nie ucisza emocji – trwa polityczna wojna na oskarżenia i kontrzarzuty.

Czy to niewinna decyzja urzędnicza, czy jednak afera z „armatą w tle”? O tym dyskutuje dziś cała Polska.

Leave a Comment