Komisja Europejska wysłała do Warszawy jasny sygnał: jeśli Polska nie przeprowadzi obiecanych reform, miliardy euro z funduszy unijnych pozostaną zablokowane. C
hodzi przede wszystkim o Krajowy Plan Odbudowy oraz środki na modernizację infrastruktury, edukacji i zielonej transformacji.
Spór dotyczy przede wszystkim praworządności oraz niezależności sądów. Bruksela od lat domaga się zmian w polskim systemie wymiaru sprawiedliwości, który
– zdaniem urzędników UE – wciąż pozostaje pod zbyt dużym wpływem polityków.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że jego rząd przygotował projekt nowej reformy, która ma rozwiać wątpliwości Unii. Jednak opozycja ostrzega,
że propozycje mogą nie wystarczyć, a Polska ryzykuje utratę ogromnych środków finansowych, kluczowych dla rozwoju gospodarki.
Eksperci zauważają, że ultimatum Brukseli stawia Warszawę w bardzo trudnej sytuacji. Z jednej strony rząd chce zachować niezależność decyzyjną, z drugiej
– bez unijnych miliardów realizacja wielu projektów stanie się niemożliwa.
W tle trwają intensywne negocjacje i zakulisowe rozmowy. Od ich wyniku zależy, czy Polska odzyska dostęp do funduszy, czy też stanie przed jednym z największych kryzysów finansowych ostatnich dekad.