Rosyjski kanał Rybar, obserwowany przez ponad 1,4 mln użytkowników na Telegramie, opublikował niepokojące mapy, przedstawiające hipotetyczną rosyjską inwazję na Estonię i Gotlandię. Materiały mają charakter czysto propagandowy, ale wywołały silne poruszenie w sieci – pokazując w szczegółach trzy potencjalne scenariusze konfliktu z NATO.
Pierwsza mapa zakłada uderzenie rosyjskich wojsk z Pskowa oraz obwodu kaliningradzkiego, wspierane przez działania powietrzne i wojny radioelektronicznej nad Gotlandią. Rosja występuje tu jako agresor, NATO – jako siła odpierająca atak.
Drugi scenariusz przedstawia szybki kontratak Sojuszu – przerzut wojsk, blokadę rosyjskich sił i ich wyparcie z terytorium Estonii. NATO miałoby odzyskać kontrolę nad regionem, m.in. przez działania od strony Finlandii.
Najbardziej agresywny plan to całkowita blokada Zatoki Fińskiej. Zakłada on neutralizację rosyjskiej floty i pełną kontrolę przestrzeni powietrznej oraz morskiej między Finlandią a Estonią.
Choć Rybar twierdzi, że mapy pochodzą od “ukraińskich analityków”, nie przedstawiono żadnych dowodów. Eksperci wskazują, że to klasyczna dezinformacja – mająca przekonać Rosjan, że to Zachód planuje agresję, a nie odwrotnie.
W tle tych map kryje się jednak niepokojące pytanie: czy publikacja takich materiałów to tylko prowokacja? A może coś więcej?