W każdą niedzielę przychodzi moja teściowa i opróżnia całą lodówkę.
Kiedy otworzył lodówkę i podniósł wieko pudełka, rozległ się przenikliwy krzyk.Teściowa zachwiała się, zakryła ręką usta i upadła na podłogę.Mój mąż przestraszony podbiegł do niej, a ja stałam i patrzyłam. W pudełku nie było mięsa. Był to kawałek czerwonej gumy w kształcie świńskiego języka, z odrobiną ketchupu na brzegach – żart, który kupiłem w sklepie … Read more