Jak wynika z najnowszego sondażu United Surveys przeprowadzonego na zlecenie portalu Wirtualna Polska, większość Polaków sprzeciwia się rozszerzeniu uprawnień głowy państwa. Badanie wskazuje na wyraźny opór społeczeństwa wobec zmian w konstytucji zwiększających władzę prezydenta. Wyniki te bezpośrednio wpływają na ocenę zgłaszanych w debacie publicznej propozycji dotyczących reform ustrojowych.
Większość badanych przeciwko zmianom w konstytucji
Jak wynika z opublikowanego przez Wirtualną Polskę badania pracowni United Surveys, aż 58,2% respondentów negatywnie ocenia pomysł nowelizacji ustawy zasadniczej w celu wzmocnienia pozycji prezydenta. Odpowiedzi „zdecydowanie nie” udzieliło 41,6% ankietowanych, natomiast „raczej nie” wybrało 16,6% uczestników sondażu.
Inicjatywę wzmocnienia roli głowy państwa popiera łącznie 34,8% Polaków. Na opcję „zdecydowanie tak” wskazało 22,8% badanych, a „raczej tak” wybrało 12,0%. Brak opinii w tej sprawie zadeklarowało 7,0% respondentów.
Autorzy badania podkreślają, że przeciwnicy reformy ustrojowej stanowią w polskim społeczeństwie wyraźną i stabilną większość.
Wyraźna polaryzacja wśród wyborców koalicji i opozycji
Sondaż odsłonił głębokie podziały polityczne między wyborcami różnych ugrupowań. Sympatycy partii tworzących koalicję rządową, czyli Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy, niemal jednomyślnie odrzucają koncepcję rozszerzenia prerogatyw prezydenckich. Przeciwko takim zmianom opowiedziało się aż 92% z nich, w tym 79% w sposób zdecydowany.
Zupełnie inaczej sprawa wygląda wśród zwolenników Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Tu 66% respondentów popiera poszerzenie kompetencji głowy państwa, a 51% nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
Co ciekawe, nawet wśród elektoratu opozycji co czwarty ankietowany sprzeciwia się zmianom w dotychczasowych uprawnieniach prezydenta.
Niezdecydowani też sceptyczni
Osoby nieidentyfikujące się z żadnym z głównych obozów politycznych również w większości odrzucają pomysł wzmocnienia urzędu prezydenckiego. Aż 61% tzw. wyborców niezależnych jest przeciwko takim zmianom. To oznacza, że koncepcje ustrojowe podnoszone przez środowiska prawicowe nie trafiają na podatny grunt nawet poza twardymi elektoratami.
Bez poparcia ponadpolitycznego trudno mówić o realnych szansach na przebudowę obecnego systemu parlamentarno-gabinetowego. Dla liderów opozycji, którzy wiązali swoje plany z wzmocnieniem urzędu prezydenckiego, te liczby są wyraźnym sygnałem ostrzegawczym.