O siódmej rano obudziło mnie wściekłe szczekanie psa.
Mój wzrok instynktownie powędrował ku sufitowi. Początkowo nie mogłem zrozumieć, co się dzieje. Wszystko wyglądało tak samo: ściany, szafa, zasłona, która lekko drgnęła w przeciągu. Ale potem poczułem zapach. Do moich nozdrzy wdarł się ostry, ciężki dym. Zerwałem się i nagle zerwałem z łóżka. Pies, z nastawionymi uszami i opuszczonym ogonem, siedział przed drzwiami, nerwowo … Read more