Bogate kobiety drwiły z kelnerki, twierdząc, że „pachnie biedą”.
Daniel stał przed nimi wyprostowany i dostojny, z bystrym i spokojnym wzrokiem. „Panie” – powiedział uprzejmym, lecz ostrym tonem – „chyba pomyliłyście to miejsce ze sceną tandetnej sztuki. Tu się je, a nie upokarza”. Kobiety stały nieruchomo, starając się zachować aurę wyższości, ale rumieniec napływał im do gardeł. Jedna z nich próbowała się roześmiać, ale … Read more