Po zakończeniu naszej świątecznej imprezy wślizgnąłem się do szafy.
Wyszedłem z niej dopiero, gdy trzasnęły drzwi wejściowe, a ich kroki zaginęły w zaułku. Stałem przez kilka sekund, opierając się o ścianę, oddychając głęboko. Kieliszek szampana wciąż drżał mi w dłoni. Odstawiłem go, nienaruszony, jakby to już nie miało znaczenia. Tego wieczoru nic nie powiedziałem. Uśmiechnąłem się, zebrałem talerze, zgasiłem światło. Gheorghe spojrzał na mnie … Read more