Ledwo przekroczyłam próg, gdy mąż uderzył mnie tak mocno, że aż mi zadzwoniło w uszach
Krew nadal płynęła, ciepła i lepka. Czułam ją na skórze, czułam ją w duszy. Ból nie był już tylko fizyczny. To był koniec wszystkiego, na co liczyłam. Radu podszedł do mnie i lekko się pochylił, jakby robił mi przysługę. — Twój ojciec? Co on zrobi? Przyjdzie ze swoją 2000-leiową emeryturą, żeby nas zbesztać? Podniosłam wzrok. … Read more