— Gdzie są moje zasłony?
Bianca stała nieruchomo na środku salonu. Nic nie powiedziała. Po prostu patrzyła. Elena już rozpakowywała torby, nucąc cicho, jakby mieszkała u niej od lat. Wyjęła tacę z ciastem, postawiła ją na stole i zaczęła układać talerze. — Bianca, jesteś tu? Nawet cię nie widziałam. Och, jaka ty jesteś chuda, mamo… nigdzie nic nie jesz. Ton … Read more