Premier Benjamin Netanjahu zaskoczył wszystkich – wystąpił z wnioskiem o ułaskawienie do prezydenta Icchaka Hercoga. Izraelski przywódca, oskarżany o poważne przestępstwa korupcyjne, tłumaczy swoją prośbę „dobrem narodowym” i potrzebą zakończenia rozdziału, który dzieli społeczeństwo.
Biuro prezydenta nie ukrywa, że sytuacja jest bezprecedensowa. – To niezwykły wniosek o poważnych konsekwencjach – podano w komunikacie, dodając, że decyzja zostanie podjęta po zapoznaniu się z pełną dokumentacją i opiniami.
Netanjahu, komentując swoją decyzję, podkreślił, że zależy mu na szybkim zakończeniu procesu, aby przyspieszyć „narodowe pojednanie”. Choć – jak twierdzi – zależy mu na oczyszczeniu z zarzutów, obecna sytuacja militarna i interes państwa wymagają innych rozwiązań.
Przypomnijmy: Netanjahu od lat zmaga się z zarzutami o korupcję, oszustwo i nadużycie zaufania w trzech osobnych sprawach. W tle przewijają się znane nazwiska magnatów medialnych, a prokuratura oskarża premiera o wykorzystywanie wpływów dla prywatnych i politycznych korzyści. Sam Netanjahu od początku nazywa cały proces „polityczną nagonką”.
W obronie premiera głos zabrał również Donald Trump, który zaapelował do prezydenta Izraela o ułaskawienie Netanjahu.