Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie zostawił suchej nitki na działaniach Pałacu Prezydenckiego. W programie “Rozmowa Piaseckiego” w TVN24 odpowiedział na zarzuty o rzekomą blokadę ustaw prezydenta Karola Nawrockiego w Sejmie. – 13 projektów jest procedowanych. Nie wiem, skąd ta panika – mówił bez ogródek.
Na stronie prezydenta pojawiła się lista inicjatyw legislacyjnych, które rzekomo utknęły w “zamrażarce”. Czarzasty odbija piłeczkę: „Niektóre projekty są źle przygotowane, jeden wrócił do uzupełnienia, a drugi jest w konsultacjach. Reszta jest procedowana – na różnych etapach”.
Marszałek Sejmu nie gryzł się w język. Zasugerował, że prezydenckie projekty są często populistyczne i nieprzemyślane, jak choćby ustawa VAT-owska, która według wyliczeń mogłaby kosztować państwo… 100 miliardów złotych rocznie. – I co, mamy zabrać ze służby zdrowia? Pozamykać szpitale? Niech prezydent to powie wprost – grzmiał Czarzasty.
Dodał też, że Karol Nawrocki “nie jest bogiem” i że w polityce nie działa się na zasadzie “bo tak”. Oskarżył prezydenta o blokowanie nominacji sędziów czy ludzi w służbach z powodów osobistych. – To nie piaskownica, tylko państwo – podkreślił.
Na koniec zapytany o pomysł na zakończenie napięć między Sejmem a Pałacem Prezydenckim, odparł tajemniczo: „Na wszystko przyjdzie czas”.