“Zbrodnia bez zadośćuczynienia?” Niemieckie media komentują wizytę Tuska. Mocne słowa o reparacjach i bezczynności Berlina

Wizyta premiera Donalda Tuska w Berlinie wywołała falę komentarzy w niemieckich mediach – i to niekoniecznie przychylnych. Choć padły ciepłe słowa, to wspólnych decyzji i realnych działań zabrakło. Największe redakcje oceniły spotkanie z kanclerzem Friedrichem Merzem jako „kolejne konsultacje bez przełomu”.

„Sueddeutsche Zeitung” nie owija w bawełnę: temat zadośćuczynień dla polskich ofiar II wojny światowej nie jest trudny do rozwiązania – brakuje jedynie woli politycznej. Dziennik pisze o „czystym cynizmie” ze strony Berlina i wytyka, że nawet działająca od lat Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie mogłaby bez problemu rozdzielić środki pomocowe, gdyby tylko Niemcy je przekazali.

„Der Spiegel” zauważa bez entuzjazmu: relacje polsko-niemieckie są w impasie. Pomimo dobrych warunków do współpracy, emocji i wielkich projektów brak. „To nie jest czas na małe gesty – potrzebujemy wielkiej idei” – komentują dziennikarze, cytując byłego ambasadora Reitera.

„Tageszeitung” uderza ostrzej: polsko-niemieckie relacje są najgorsze od lat. Winą za to obarcza prawicowy populizm i instrumentalizację historii przez PiS. Zdaniem dziennika, nawet rząd Tuska nie robi wiele, by to zmienić – wręcz przeciwnie, próbuje grać tą samą kartą historyczną.

Telewizja ARD i lokalne media przypominają: Polacy nie ufają Niemcom, ale to się da odwrócić – konkretnymi czynami, nie deklaracjami. ARD apeluje o zakończenie “niegodnej debaty” o miejscu pamięci i o poważne podejście do pomocy dla żyjących ofiar. Tymczasem regionalne tytuły – jak „Märkische Oderzeitung” czy „Volksstimme” – mówią wprost: niemieckie działania są zbyt zachowawcze, a polska frustracja narasta.

Choć premier Tusk starał się łagodzić przekaz, zaznaczając, że Polska oczekuje symbolicznego gestu, w Berlinie nie padły żadne konkretne deklaracje. Czy Niemcy w końcu zareagują, zanim będzie za późno?

Leave a Comment