Ryszard Terlecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, nie kryje, że afera wokół Zbigniewa Ziobry poważnie szkodzi jego partii. Zapytany o powody topniejącego poparcia dla PiS, wskazał nie tylko na konflikty frakcyjne, ale również na sprawę byłego ministra sprawiedliwości. – To oczywiście nas topi – przyznał szczerze Terlecki.
Ziobro, który według prokuratury miał nadużywać Funduszu Sprawiedliwości i usłyszeć aż 26 zarzutów, przebywa obecnie poza granicami Polski. W połowie listopada widziano go w Budapeszcie. Choć zapewnia, że chce się bronić i mówić prawdę, nie deklaruje powrotu ani nie odnosi się jednoznacznie do spekulacji o możliwym azylu.
Prokuratura Krajowa już złożyła wniosek o jego tymczasowe aresztowanie, a posiedzenie sądu w tej sprawie ma się odbyć 22 grudnia. Sejm uchylił Ziobrze immunitet i wyraził zgodę na zatrzymanie.
– Ja bym mu nie zalecał wracać, bo oczywiście go zamkną – stwierdził bez ogródek Terlecki. Jak dodaje, jego zdaniem również opinia publiczna zdaje się mieć podobne przeczucia.