Premier Donald Tusk podczas szczytu medycznego „Bezpieczny Pacjent” zorganizowanego przez Ministerstwo Zdrowia jasno zadeklarował, że rząd nie planuje podwyżki składki zdrowotnej – mimo prognozowanego 23-miliardowego deficytu NFZ w przyszłym roku. Jak podkreślił, kluczem do poprawy sytuacji ma być racjonalizacja wydatków, a nie szukanie winnych.
Szef rządu zaznaczył, że NFZ nie znajduje się w stanie bankructwa, a wyzwania związane z finansowaniem świadczeń to złożony problem, z którym mierzy się większość systemów opieki zdrowotnej. – Naszym zadaniem jest rozwiązywanie problemów, nie szukanie kozła ofiarnego – mówił Tusk.
Premier zwrócił uwagę, że w 2025 roku nakłady na zdrowie mają wynieść rekordowe 248 miliardów złotych. Jednocześnie zaznaczył, że rząd nie zamierza budować atmosfery konfliktu czy przerzucać odpowiedzialności. – Nie doszło do katastrofy, system nie upada – zapewniał.
W trakcie debaty głos zabrał także szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, który skrytykował brak konkretów w wystąpieniu premiera. Wytknął rządowi planowane cięcia wydatków i powrót do limitów w wielu obszarach, w tym w leczeniu jaskry, badaniach tomograficznych i refundacji leków. Domagał się od Tuska pisemnego potwierdzenia, że cięcia te nie wejdą w życie.
Premier nie odniósł się bezpośrednio do zarzutów, powtarzając, że rząd skupia się na pacjencie i racjonalnym zarządzaniu środkami.