Podczas gdy jej ojciec – generał rosyjskiej armii – trafia na listę wojennych katów Ukrainy, jego córka beztrosko zwiedza Europę, chwaląc się luksusowymi wakacjami i bezproblemowym zdobyciem unijnej wizy.
Aleksandr Tokariew, oficer odpowiedzialny za działania militarne podczas inwazji na Ukrainę, został oznaczony jako zbrodniarz wojenny w ukraińskiej „Księdze Katów”. Tymczasem jego 22-letnia córka Anastazja bez przeszkód podróżuje po krajach NATO – tych samych, które według rosyjskiej propagandy są „wrogami”.
Jak donosi portal NEXTA, Anastazja w swoich mediach społecznościowych relacjonowała wakacje we Włoszech, Francji i Austrii. Towarzyszyła jej przyjaciółka i pies, a koszt wyjazdu sięgał nawet miliona rubli (ok. 47 tys. zł). Dziewczyna jeździła nową Toyotą Corollą, stołowała się w drogich restauracjach i prowadziła blog podróżniczy. Twierdziła, że uzyskanie europejskiej wizy nie było problemem, ponieważ – jak sama napisała – „europejska gospodarka słabnie” przez ograniczenia wizowe dla Rosjan.
Wcześniej Anastazja kształciła się w prestiżowym internacie Ministerstwa Obrony dla dziewcząt. Po medialnym szumie wokół jej podróży zablokowała dostęp do swojego konta w mediach społecznościowych, prawdopodobnie próbując zatrzeć ślady po swoim luksusowym stylu życia w czasie wojny.
Jej ojciec, generał major Tokariew, dowodził 22. Korpusem Armijnym i lojalnie wykonywał rozkazy Kremla. W wywiadzie dla RIA Novosti w 2023 roku mówił, że „nazizm ponownie podniósł głowę”, a rosyjska armia musi go pokonać – powtarzając znaną retorykę Moskwy.