Grzegorz Braun przed sądem. Wniosek o wyłączenie sędziego, zarzuty o ataki, kradzieże i… gaśnica w Sejmie

W warszawskim sądzie rozpoczął się głośny proces Grzegorza Brauna. Eurodeputowany odpowiada za szereg kontrowersyjnych i szeroko komentowanych czynów – od zgaszenia świec chanukowych w Sejmie przy użyciu gaśnicy, przez wtargnięcia, zniszczenia mienia, po napaści i znieważenia.

Już na początku rozprawy Braun zażądał wyłączenia sędziego i zmiany prokuratora. – Szczęść Boże, wysoki sądzie – rozpoczął, powołując się na rzekomą stronniczość sędziego Marcina Brzostko oraz jego „neopowołanie” po 2017 roku. Prokuratura określiła te wnioski jako absurdalne, a oskarżyciele twierdzą, że chodzi tylko o opóźnienie sprawy i autopromocję.

Lista zarzutów wobec Brauna jest długa: zgaszenie świec chanukowych i obraza uczuć religijnych, naruszenie nietykalności uczestniczki uroczystości w Sejmie, wtargnięcie do szpitala i napaść na dyrektora, zniszczenie mikrofonu i zakłócenie wykładu o Holokauście, wyniesienie choinki z sądu i wrzucenie jej do kosza. Do tego dochodzą zarzuty z ostatnich miesięcy: zniszczenie wystawy LGBT w Sejmie, kradzież flag UE i Ukrainy, publiczne znieważenia, a nawet zaprzeczanie zbrodniom Auschwitz.

Parlament Europejski aż trzykrotnie uchylał mu immunitet, otwierając drogę do kolejnych postępowań. Braun nie ma już wstępu do Sejmu – decyzję w tej sprawie podtrzymał marszałek Czarzasty.

Obrona Brauna przekonuje, że polityk działał w ramach interwencji poselskiej. Polityk nie przyznaje się do winy i domaga się przesłuchania ponad 60 świadków. Proces zapowiada się jako jeden z najbardziej burzliwych i medialnych w najnowszej historii polskiej polityki.

Leave a Comment