Według ustaleń amerykańskiego portalu Axios, Ukraina znalazła się pod ogromną presją ze strony USA. Po niedawnym pięciogodzinnym spotkaniu doradców Donalda Trumpa – Jareda Kushnera i Steve’a Witkoffa – z Władimirem Putinem w Moskwie, propozycja pokojowa miała jeszcze mocniej przechylać się na korzyść Rosji.
Ukraińscy urzędnicy alarmują: Amerykanie chcą, by Zełenski zgodził się na oddanie całego Donbasu – nawet tych terenów, które wciąż są pod kontrolą Ukrainy. Do tego wszystko miało dziać się w błyskawicznym tempie, a rozmowy przypominały “próbę wymuszenia zgody przez telefon”.
Zamieszanie wokół propozycji tylko zaostrzyło atmosferę – według Kijowa dokumenty były niekompletne, a prezydent Ukrainy otrzymał je godzinę przed rozmową. Trump miał publicznie wyrazić niezadowolenie z postawy Zełenskiego.
W tle całej sytuacji rośnie napięcie między USA a europejskimi sojusznikami. Według Axiosa, administracja Trumpa jest sfrustrowana tym, że Zełenski konsultuje się z liderami Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, co spowalnia proces. Z kolei Ukraińcy podkreślają, że nie mogą podejmować kluczowych decyzji bez zgody Europy.
Zełenski zapowiada, że Ukraina przedstawi własny, 20-punktowy plan pokojowy. Ale kluczowe kwestie – jak status terytoriów i kontrola nad strategicznymi obiektami – wciąż są kością niezgody.