Katastrofa finansowa w służbie zdrowia. Rząd chce ratować budżet, ale prezydent mówi “nie”!

Rząd bije na alarm: w przyszłym roku w systemie ochrony zdrowia może zabraknąć aż 23 miliardów złotych. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zapowiedziała poważne zmiany, które mają zatrzymać finansowy rozkład NFZ. Na stole leżą propozycje opóźnienia podwyżek dla personelu medycznego i zmiany sposobu ich wyliczania. Celem jest jedno – zaoszczędzić miliardy.

Plan zakłada, że wzrost płac medyków nie będzie już powiązany z dynamicznie rosnącą średnią krajową, lecz z dużo niższym wskaźnikiem – takim samym jak w przypadku budżetówki (czyli 3 proc.). Oznaczałoby to cięcie kosztów podwyżek aż o 60 proc., ale i późniejsze wypłaty, dopiero od stycznia 2027 r.

Nie wszyscy są jednak gotowi na takie oszczędności. Karol Nawrocki, organizując konkurencyjne spotkanie tuż po rządowym szczycie zdrowotnym, uderzył w mocny ton: – Nie pozwolę na odbieranie medykom podwyżek! – zapowiedział z prezydenckim uporem, choć projekt ustawy jeszcze nawet nie powstał.

W międzyczasie pojawiają się kolejne pomysły – cięcia w programach, takich jak „Dobry posiłek w szpitalu” czy korekty w wycenie świadczeń. Ale eksperci ostrzegają: oszczędności mogą być tylko iluzoryczne, a problemy NFZ-u nie znikną, lecz zostaną jedynie przesunięte na kolejne lata.

Prawdziwa batalia o zdrowie Polaków właśnie się zaczyna. Czy rząd przekona prezydenta? I czy lekarze zaakceptują opóźnienia w pensjach?

Leave a Comment