Przedsiębiorcy liczyli na ulgę, ale minister finansów i gospodarki Andrzej Domański rozwiewa nadzieje – składka zdrowotna nie zostanie obniżona w 2026 roku. Powód? Budżet Narodowego Funduszu Zdrowia jest na krawędzi, a potrzeby rosną szybciej niż wpływy.
– W tej chwili po prostu nie ma na to przestrzeni – stwierdził Domański w rozmowie z Radiem Zet. Przypomniał też, że wcześniejszy projekt obniżki został zawetowany przez prezydenta, a obecnie sytuacja finansowa NFZ nie pozwala na takie cięcia.
Dlaczego nie ma miejsca na ulgę?
👉 Koszty leczenia i wynagrodzeń szpitali rosną
👉 NFZ zmaga się z deficytem sięgającym dziesiątek miliardów zł
👉 Obniżka oznaczałaby mniej pieniędzy na leczenie lub… wyższe inne podatki
Domański podkreślił, że już w przyszłym roku rząd dorzuci ponad 25 mld zł więcej na ochronę zdrowia, ale to wciąż nie pokrywa wszystkich potrzeb.
Odniósł się też do pomysłu Lewicy, by składkę zdrowotną zastąpić jedną, równą dla wszystkich opłatą. Jego odpowiedź? – Nie poprę projektu, który uderzy w najmniej zarabiających – skwitował.
Na pocieszenie: rząd nie planuje podnoszenia składki, ale też nie wprowadzi nowych podatków, w tym katastralnego, który od lat budzi społeczne kontrowersje.