Robert Bąkiewicz i „Roty Marszu Niepodległości” zostali wezwani do zwrotu setek tysięcy złotych dotacji

Narodowy Instytut Wolności (NIW‑CRSO) domaga się od Roberta Bąkiewicza i kierowanej przez niego organizacji „Rota Marszu Niepodległości” zwrotu ponad 383 tys. złotych dotacji przyznanej jeszcze w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości. To efekt kontroli, która wykazała liczne nieprawidłowości w wydatkowaniu środków.

Według dyrektora NIW Michała Brauna stowarzyszenie mogło przeznaczać fundusze m.in. na:

  • fikcyjne biuro, które w praktyce nie funkcjonowało, mimo że wydatki były księgowane jako koszty prowadzenia działalności;
  • zlecanie usług własnej firmie Bąkiewicza – np. nagrywanie spotów promocyjnych – lub spółce prowadzonej przez bliskich współpracowników;
  • brak dowodów wykonania usług, brak potwierdzeń przelewów oraz brak rzetelnej dokumentacji księgowej związanej z grantem.

Kontrola wykazała również, że lokal prezentowany jako biuro stowarzyszenia był w rzeczywistości… domem prywatnym, a zdjęcia przekazywane kontrolerom pochodziły z innych miejscowości.

Rzecznik rządu Adam Szłapka skomentował sprawę w mediach społecznościowych, pisząc:
„Tyle zostało z wielkich, patriotycznych haseł — setki tysięcy złotych do oddania”.

Bąkiewicz nie pozostał bierny. W odpowiedzi nazwał działania dyrektora NIW „kłamstwem i świadomą manipulacją”, domagając się usunięcia wpisów i publicznych przeprosin. Zagroził też krokami prawnymi, w tym dochodzeniem odpowiedzialności karnej i cywilnej. NIW jednak podtrzymuje, że ustalenia z kontroli są prawdziwe i żądana kwota wraz z odsetkami ma zostać zwrócona.

Ta sprawa dotyczy dotacji przyznanej w 2021 r., która początkowo przekroczyła 680 tys. zł. Część grantów miała wspierać m.in. działania fundraisingowe organizacji.

Bąkiewicz jest znany jako działacz narodowy i były lider Marszu Niepodległości, a także założyciel kilku organizacji nacjonalistycznych oraz inicjatyw społecznych o charakterze obywatelskim.

Leave a Comment