Nie żyje artystka, której głos znały pokolenia. Jej ostatnie słowa poruszyły wszystkich… link w komentarzu

Świat polskiej kultury pogrążył się w żałobie – odeszła Magda Umer, wybitna artystka, niezapomniana interpretatorka poezji śpiewanej, reżyserka i scenarzystka. Miała 76 lat. Informację o jej śmierci przekazała rodzina. W sieci i mediach pojawiła się fala wspomnień, pełnych wzruszenia i wdzięczności.

Grzegorz Turnau, bliski przyjaciel i współpracownik, określił ją jako „dobrą wróżkę” i „przewodniczkę ku twórczości dawnych mistrzów”. Szczególną symbolikę dostrzegł w tym, że Umer odeszła w dzień urodzin Jeremiego Przybory – postaci, która odegrała ogromną rolę w jej artystycznej drodze.

Hirek Wrona wspomniał jej empatię, klasę i niepowtarzalny styl, żegnając ją słowami: „Myślałem, że zagramy jeszcze w scrabble…”. Tomasz Raczek opisał Umer jako kobietę pełną kontrastów – jednocześnie kruchą i niezłomną, intymną i odważną. Jej odejście porównał do chwiejnego stołu – niby trwa, ale coś się zachwiało na zawsze.

Zbigniew Preisner podkreślił, że jeszcze niedawno spotkał się z Magdą, planowała nowe projekty. „To bardzo smutny dzień” – napisał kompozytor. Małgorzata Ostrowska krótko, ale wymownie dodała: „Kolejny wielki smutek”.

Teatr Polski w Warszawie i Teatr Atelier im. Agnieszki Osieckiej również pożegnali artystkę emocjonalnymi wpisami. Umer była dla nich nie tylko gościem, ale częścią duszy sceny. Paweł Sztompke z Polskiego Radia mówił o niej jako o osobie, która z niezwykłą kulturą i wyczuciem interpretowała polską piosenkę – taką, w której każde słowo ma znaczenie.

Odeszła ikona, której delikatność i siła przez dekady inspirowały artystów i publiczność. Jej głos – szeptany, ale donośny – pozostanie w pamięci na długo.

Leave a Comment