Donald Trump nie przebierał w słowach podczas spotkania z dziennikarzami w Białym Domu: – Jesteśmy bardzo blisko porozumienia z Rosją, bardzo blisko porozumienia z Ukrainą – oznajmił z przekonaniem. Jego wypowiedź może sugerować, że trwają intensywne zakulisowe negocjacje dotyczące zakończenia wojny.
Były prezydent USA przyznał też, że jedyną osobą, która wydaje się nie być przekonana do założeń nowego planu pokojowego, jest sam Wołodymyr Zełenski. – Poza nim, jego otoczenie jest zachwycone propozycją – stwierdził Trump. Co ciekawe, powołał się przy tym na sondaż, z którego ma wynikać, że aż 82% Ukraińców popiera ideę pokoju. Żadnych szczegółów na temat badania jednak nie podał.
Zełenski natomiast wyraża ostrożność, szczególnie wobec planów dotyczących okupowanych terytoriów poza Donbasem. Wciąż też nie wiadomo, czy USA wezmą udział w planowanych na sobotę rozmowach pokojowych w Paryżu – administracja Bidena podkreśla, że „nie chce marnować czasu”.
Czy to tylko retoryczna zagrywka Trumpa? A może rzeczywiście jesteśmy świadkami narodzin nowego układu geopolitycznego?