Leki psychotropowe i utrata dostępu do tajemnic państwowych. Kulisy sprawy Cenckiewicza ujawnione

Nowe ustalenia „Gazety Wyborczej” rzucają cień na szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Sławomira Cenckiewicza. Jak wynika z doniesień, w 2020 roku miał on przyjmować leki z grupy psychotropowych, co zataił w ankiecie bezpieczeństwa – dokumentacji wymaganej do uzyskania dostępu do informacji ściśle tajnych.

Informator, który zgłosił się do redakcji „GW”, przekazał szczegóły dotyczące medykamentów, które miały wpływać na ośrodkowy układ nerwowy – w tym jeden stosowany przy leczeniu depresji i zaburzeń lękowych, drugi o działaniu uspokajającym i nasennym.

Po audycie służb, przeprowadzonym po zmianie rządu, generał Jarosław Stróżyk, szef SKW, cofnął Cenckiewiczowi certyfikat bezpieczeństwa. Decyzja ta została zaskarżona, a sprawa trafiła do sądu, który w 2025 roku wydał nieprawomocne orzeczenie podważające decyzję SKW. Rząd złożył jednak skargę kasacyjną.

Generał Stróżyk nie owija w bawełnę: jeśli ktoś ma trudności z logicznym wypełnieniem ankiety i interpretacją dokumentów – nie powinien mieć dostępu do tajnych planów obronnych kraju.

Dodatkowo „Rzeczpospolita” ujawniła, że Cenckiewicz w ciągu ośmiu miesięcy zrealizował pięć recept na leki działające na układ nerwowy, mimo że w oficjalnych dokumentach nie wspomniał o żadnym leczeniu.

Cała sprawa stawia pytania o wiarygodność osób na najwyższych szczeblach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe.

Leave a Comment